
Przerwa w produkcji była zaledwie jednodniowa, a jej wprowadzenie tłumaczone brakiem podzespołów elektronicznych. Niedobory chipów od kilkudziesięciu miesięcy są największą bolączką koncernów motoryzacyjnych na całym świecie.
W przypadku rosyjskich producentów samochodów sytuację w kolejnych tygodniach może dodatkowo komplikować nałożenie nowych sankcji na Rosję po inwazji na Ukrainę, w tym odcięcie kraju od nowoczesnych technologii.
Nie wiadomo w jaki sposób Avtovaz, stojący za marką Łada, zabezpiecza chipy dla swoich fabryk samochodów w Rosji. Kraj nie ma własnej produkcji chipów i polega na dostawach zagranicznych, w tym z Chin, twierdzą obserwatorzy branży.
Avtovaz sprzedaje ponad 90 proc. swojej produkcji lokalnie, a reszta jest wysyłana głównie do krajów Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP), w tym do Mołdawii, Gruzji i Kazachstanu. Około 80 proc. potrzebnych części pozyskuje w Rosji. W 2021 r. sprzedaż koncernu wzrosła o 10,4 proc. do 2,85 mld EUR.
Pikanterii sprawie nadaje fakt, że Avtovaz jest kontrolowany przez francuskie Renault, a Paryż przecież podpisał się pod sankcjami.
Renault produkuje modele, w tym Captur i Duster w moskiewskim zakładzie, i produkuje samochody Łada w ramach przedsięwzięcia Avtovaz. Rosja jest drugim co do wielkości rynkiem francuskiego producenta samochodów, z sięgającym 18 proc. wolumenem sprzedaży.