
Sprawą nieprawidłowości w Instytucie Nauk Ekonomicznych zainteresował się także resort nauki i szkolnictwa wyższego. " Wiceminister prof. Marek Ratajczak przesłał we wtorek 17 marca list do prezesa PAN, prof. Michała Kleibera z prośba o wyjaśnienie sytuacji w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN" - powiedział "Pulsowi Biznesu" rzecznik MNiSZW, Łukasz Szelecki.
Nieprawidłowości w Instytucie Nauk Ekonomiczny PAN wykrył powołany w maju 2013 w wyniku konkursu na stanowisko dyrektora prof. Cezary Wójcik. Jak stwierdził w Liście Otwartym, opublikowanym w serwisie internetowym Petycje Online, w INE dochodziło do łamania prawa. Prowadzono tam studia doktoranckie bez podstawy prawnej, brakowało 120 regulaminów, uchwał i dokumentów odnoszących się do studiów, wystawiano dokumenty według których "ze względu na szczególne doświadczenie zawodowe" tworzono możliwość ukończenia tych studiów w jeden semestr.
Dodatkowo kadra naukowa INE czerpała nienależne korzyści majątkowe z tytułu niekorzystnych dla Instytutu umów. Były to umowy z członkami rodzin oraz zawierane między sobą w tzw. spółdzielniach. W tym ostatnim przypadku przedmiotem umów było opracowanie " różnego rodzaju wytycznych, sylabusów, programów, które nigdy nie były uchwalone przez Radę Naukową". Ponadto część budżetu INE PAN pokrywała wydatki pozabadawcze, w efekcie czego Instytut przez kilka lat wydał 2,5 mln zł.
Na skutek tych działań nastąpiła zapaść w Instytucie Nauk Ekonomicznych, który w ciągu kilku lat znalazł się wśród 15 proc. najgorszych Instytutów PAN. Mimo zawiadomienia przez prof. Wójcika wiceprezes PAN prof. Mirosławy Marody nie zrobiono niczego i dopiero prezes PAN. prof. Michał Kleiber zarządził audyt i na podstawie jego wyników dyscyplinarne zwolniono dyrektora Instytutu prof. Leszka Jasińskiego, jego zastępcę dr hab. Pawła Kozłowskiego i dyrektora Kolegium Studiów Społecznych Instytutów PAN dr inż. Krzysztofa Adamca, jednocześnie będącego kierownikiem studiów podyplomowych w INE PAN. Cała sprawę skierowano do Prokuratury.
Prof. Mirosława Marody, kandydująca na stanowisko prezesa PAN w czwartkowych wyborach, którą prof. Cezary Wójcik oskarżył w swoim Liście Otwartym o bezczynność i brak nadzoru, wystosowała w środę 18 marca pismo w którym stwierdziła iż w lipcu 2014 roku Rada Naukowa INE PAN złożyła na ręce prezesa PAN wniosek o odwołanie prof. Wójcika z funkcji dyrektora Instytut Nauk Ekonomicznych PAN, zaś 20 lutego br. wniosek ten został poparty przez Radę Kuratorów I Wydziału PAN. Jak dodała prof. Marody, 13 marca br. skierowała osobiście wniosek "o odwołanie dyrektora C.Wójcika w trybie natychmiastowym".
Ponadto, wobec "kłamliwych treści zawartych w tzw. Liście Otwartym" zamierza skierować sprawę do Komisji etyki w nauce oraz skierować pismo do rektora Szkoły Głównej Handlowej której pracownikiem jest dr hab. C.Wójcik "z prośbą o zajęcie przez władze tej uczelni stanowiska w sprawie wykorzystania przez niego studentów jako sygnatariuszy listu."
Jednocześnie w Internecie został rozpropagowany list adresowany do wiceministra MNiSZW, prof. M.Ratajczaka i prezesa PAN prof. M.Kleibera, podpisany przez prof. dr hab. Ryszarda Domańskiego z SGH, świadka w procesie Krzysztofa Adamca, byłego dyrektora KSSI PAN przeciw Instytutowi Nauk Ekonomicznych PAN. Prof. Domański zażądał wystąpienia o "ustanowienia zabezpieczenia na majątku prof. Cezarego Wójcika ze strony Skarbu Państwa ze względu na wysokie prawdopodobieństwo wygrania przez Krzysztofa Adamca procesu".
" Nie znam wszystkich dokumentów, w tej sprawie, ale pismo prof. Marody występujące o odwołanie prof. Wójcika na wniosek Rady Naukowej, której członkowie mieli dopuścić się nieprawidłowości, wygląda nieciekawie. A już zupełnie fatalny jest akapit o zwróceniu się do rektora Szkoły Głównej Handlowej, której władze miałyby zająć jakieś stanowisko - jak rozumiem ukarać - prof. Wójcika za rzekome wykorzystanie przez niego studentów jako sygnatariuszy listu. Z kolei pismo prof. Domańskiego to jakieś zupełne kuriozum. Jestem historykiem prawa i od razu przeniosło mnie w Średniowiecze, do Zachodniej Europy. Oto wasal pisze do suwerenów, że ci powinni zająć innemu wasalowi kilka wiosek, bo obrażono cześć jego przyjaciela i ma on nadzieję wygrać sprawę w królewskim sądzie... Nowoczesne prawodawstwo takiej konstrukcji prawnej nie zna" - powiedział "Pulsowi Biznesu" prawnik z jednej ze znanych warszawskich kancelarii prawnych.
Tymczasem w obronie prof. Cezarego Wójcika wystąpił p.o. zastępcy dyrektora ds. naukowych w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN, dr hab. Oskar Kowalewski. W swoim liście otwartym wytoczył on istotny zarzut kadrze naukowej INE. Miała ona dopuścić do oskarżenia niewinnego człowieka o oszustwo.
Ofiarą był stypendysta z Wietnamu, który otrzymał stypendium rządu tego kraju na studia typu EDBA (Executive Doctorate in Business Administration) prowadzone przez INE PAN. jednak, kiedy przyjechał do Wietnamu z listem potwierdzającym jego udział w tych studiach, potwierdzonym przez polski MSZ i Ambasadę Wietnamu w Polsce, Ministerstwo Edukacji Wietnamu sprawdziło iż INE PAN nie ma prawa nadawać stopnia EDBA, bowiem takich studiów i stopni według systemu polskiego nie ma. Przeciwko stypendyście skierowano sprawę do tamtejszej prokuratury o wyłudzenie stypendium, zwolniono z pracy na uniwersytecie i napiętnowano jako oszusta, co stało się dlatego, że INE PAN bezprawnie prowadziło studia.
Zwracając się do wiceprezes PAN prof. Marody, dr Kowalewski stwierdził iż " z powyższych powodów podpisałem się pod listem otwartym prof. Cezarego Wójcika, który dostępny jest na stronie [Petycje Online - red.]Informuje również, że wysyłałem informacje o tym liście do różnych osób w Polsce i zagranicą, gdyż z domu wyniosłem odwagę cywilną, słowność i prawdomówność.".
" Dyrektor Cezary Wójcik wyciągnął i wyciąga takie sprawy na światło dzienne i to głównie za to dziś spotyka go bezpardonowy atak ze strony części środowiska, w tym też poprzez działania formalne wewnątrz PAN np. nierzetelna i przygotowana niezgodnie z procedurami Opinia dla Rady Kuratorów." - dodał dr Kowalewski. Opinia Rady Kuratorów miała być podstawą do zwolnienia prof. Wójcika ze stanowiska dyrektora INE.
Afera w INE stanie się pierwszym poważnym wyzwaniem z jakim będzie musiał się zmierzyć nowy prezes PAN, prof. Jerzy Duszyński, biochemik z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN. Wygrał on wybory z prof. Mirosławą Marody stosunkiem głosów 111:68 i swoim programie wyborczym podkreślał, na podstawie doświadczeń z Instytutu Nenckiego, konieczność wybierania" kierowników zespołów w w rygorystycznych, otwartych i międzynarodowych konkursach". Jednak realizacja tego programu może być trudna - z 330 rzeczywistych członków PAN tylko 120 ma poniżej 70 roku życia.
Marek Mejssner
