Awaria biblioteki cyfrowej UE

IAR
opublikowano: 2008-11-21 14:47

Unijna bilioteka cyfrowa, którą uruchamiano w czwartek 20 listopada w Brukseli z wielką pompą, działałała zaledwie jeden dzień. Strona www.europeana.eu zawiesiła się, bo serwer nie wytrzymał dużego zainteresowania. Europeana wznowi działalność dopiero w połowie grudnia.

Komisja Europejska, odpowiedzialna za ambitny projekt spodziewała się, że w ciągu godziny stronę odwiedzi pięć milionów internautów. Tymczasem wczoraj wieczorem było już dwadziesiaścia milionów kliknięć na godzinę. Rzecznik Komisji Martin Selmayr poinformował, że podłączenie dodatkowych serwerów nie poprawiło sytuacji i stronę trzeba było zamknąć. „Nie będziemy za to przepraszać, ale bardzo żałujemy, że Europeana nie działa tak jakbyśmy sobie życzyli” - mówił. Komisja nie uważa też, że to porażka. „To nieoczekiwany sukces. Euroepana jest ofiarą swego sukcesu. Przy takim zainteresowaniu nawet profesjonalne firmy miałyby problemy z obsługą. W ciągu jednej sekundy tysiące internautów chciało zobaczyć na przykład Mona Lisę” - tłumaczył rzecznik.

Pierwsza, unijna biblioteka cyfrowa zawiera 2 miliony plików. A gdy już w połowie grudnia, będzie można znaleźć w niej książki, manuskrypty, mapy, fotografie, arcydzieła europejskiego malarstwa, oraz archiwalne filmy. Zgromadzono w niej zbiory w wersji cyfrowej z prawie tysiąca organizacji kulturalnych z całej Europy.