AXA chce być wiceliderem polis pracowniczych

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2013-10-25 00:00

Ubezpieczyciel ma ponad 150 tys. klientów w ubezpieczeniach grupowych. Chce tę liczbę potroić.

Segment ubezpieczeń pracowniczych to specyficzna część rynku ubezpieczeniowego. Dominuje na nim jeden gracz: PZU, który ma ponad 80 proc. udziałów i 6 mln klientów. Pozostali ubezpieczyciele o takim wyniku nie mogą nawet pomarzyć. Nie oznacza to jednak, że ich nie ma. Dla wielu polisy pracownicze są ziemią obiecaną. Jedną z takich firm jest AXA Życie. W sprzedaży ubezpieczeń pracowniczych jest rynkowymśredniakiem. Ma jednak ambicje na więcej.

Na początku roku Maciej Szwarc, prezes AXA, zapowiedział, że firma będzie łączyła ubezpieczenia zdrowotne z innymi produktami. Od tego czasu polisy pracownicze z serwisem medycznym kupiło 26 tys. klientów towarzystwa. [FOT. WM]
Na początku roku Maciej Szwarc, prezes AXA, zapowiedział, że firma będzie łączyła ubezpieczenia zdrowotne z innymi produktami. Od tego czasu polisy pracownicze z serwisem medycznym kupiło 26 tys. klientów towarzystwa. [FOT. WM]
None
None

— Naszych celem jest pozycja wicelidera tego rynku — mówi Konrad Zakrzewski, dyrektor zarządzający ds. ubezpieczeń grupowych w AXA. Po kilku latach budowania pozycji firma ma już ponad 150 tys. klientów polis grupowych. Dało jej to w końcu miejsce w pierwszej dziesiątce. Konrad Zakrzewski podkreśla, że to dobry przyczółek, by zdecydowanie powiększyć udziały rynkowe. Aby to zrobić, AXA będzie musiała co najmniej potroić bazę klientów.

Mimo że nie ma wiarygodnych danych, które pokazywałyby udziały firm w tym rynku (Komisja Nadzoru Finansowego wrzuca do jednego worka grupowe polisy bankowe i pracownicze), to na niedawnej konferencji poświeconej temu rynkowi były prezentowane przybliżone szacunki, dotyczące pozycji poszczególnych towarzystw.

Za PZU miejsce na podium zajmuje Allianz, który ma ponad 350 tys. klientów polis grupowych, oraz Warta z ponad 320 tys. Jak AXA zamierza przegonić konkurentów? Konrad Zakrzewski twierdzi, że nie zamierza iść w ślady innych towarzystw, które są zainteresowane szybkim zwiększeniem udziałów rynkowych, i nie będzie konkurował niską ceną polis.

— Z tego powodu praktycznie w całości zrezygnowaliśmy z udziału w przetargach publicznych na ubezpieczenia pracownicze — mówi Konrad Zakrzewski. Zamiast tego ubezpieczyciel postawił na rynek średnich firm oraz od niedawna na osoby samozatrudnione. Szczególnie duże nadzieje AXA pokłada w tym ostatnim segmencie, który jest słabo spenetrowany przez ubezpieczycieli.

— W Polsce może być około trzech milionów osób, które są na samozatrudnieniu. Od kilku miesięcy mamy do nich ofertę ubezpieczeń grupowych i mamy już 10 tys. klientów — twierdzi Konrad Zakrzewski.

Polisy są sprzedawane w ramach tzw. grup otwartych, do których przystąpić może każdy. AXA chce także postawić na innowacyjność produktową. Na początku roku Maciej Szwarc, szef ubezpieczyciela, na łamach „Pulsu Biznesu” zapowiedział, że firma zmienia strategię sprzedaży polis zdrowotnych. Mają one być dodatkiem do innych ubezpieczeń. Tak właśnie będzie w przypadku ubezpieczeń pracowniczych. AXA rozszerzyła ich zakres o takie świadczenia, jak np. dostęp do lekarzy specjalistów czy finansowanie leczenia takich ciężkich schorzeń, jak np. nowotwór.