AXA jest zawiedziona tempem rozwoju rynku ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce. Dlatego zmieniła strategię sprzedaży tego typu polis.
— Polacy powinni kupować dodatkowe ubezpieczenie medyczne i stać ich na to. Ale nie robią tego w oczekiwanej przez nas skali. W tym momencie bez zmian w prawie nie widzimy szansy na istotne zwiększenie popytu na nasze polisy, dlatego musimy poszukać nowych sposobów wykorzystania naszego potencjału w tym obszarze — mówi Maciej Szwarc, prezes AXA Polska. Z tego powodu polisy zdrowotne nie będą oferowane samodzielnie, ale jako dodatek do ubezpieczeń ochronnych.
— Pierwsze tego typu umowy wprowadziliśmy do marca w ubezpieczeniach grupowych. Planujemy zastosowanie takiego zintegrowanego połączenia ochrony i usług medycznych w kolejnych produktach, także dla klientów indywidualnych — mówi Maciej Szwarc. Firma wprowadziła polisy zdrowotne w 2009 r. Obecnie ma kilkanaście tysięcy ubezpieczonych, od których zbiera rocznie mniej niż 10 mln zł
składek. To zdecydowanie za mało, jak na potencjał tej linii ubezpieczeniowej, która w Europie Zachodniej generuje znaczące przychody. Maciej Szwarc podkreśla, że AXA wprowadziła ubezpieczenia zdrowotne do oferty w momencie, kiedy wydawało się, że ten segment rynku czeka świetlana przyszłość w Polsce. Nie była osamotniona w takim myśleniu, bo trzy-cztery lata temu ze sprzedażą tego produktu ruszyła większość firm na rynku. Ich nadzieje nie spełniły się jednak, bo rządowi nie udało się uchwalić oczekiwanej przez branżę ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych.
Paweł Kalbarczyk, ekspert rynku opieki zdrowotnej, dobrze ocenia inicjatywę AXA. Według niego, w momencie, kiedy od kilku lat rynek nie może doczekać się regulacji ubezpieczeń zdrowotnych i określenia ich miejsca w systemie opieki zdrowotnej, dodawanie polis zdrowotnych do innych produktów jest jak najbardziej wskazane.
— Nie wolno zapomnieć o tym, że Lux Med — największa firma abonamentowa w Polsce — została kupiona przez brytyjskiego ubezpieczyciela Bupę. Działania AXA można odczytać jako odpowiedź na tę transakcję — dodaje Paweł Kalbarczyk.
Zwiększanie skali biznesu dla AXA jest ważne, bo cała grupa nie jest jeszcze w Polsce rentowna. Jak mówi Maciej Szwarc, pierwszy zysk ma przynieść w 2015 r. W ubiegłym roku udało się to osiągnąć towarzystwu emerytalnemu AXA, które zarobiło 43 mln zł. Majątkowa AXA miała 8 mln zł straty, a życiowa — 46 mln zł na minusie (według polskich standardów rachunkowości).
Głównym elementem wzrostu AXA w tym roku mają być polisy inwestycyjne, powiązane z UFK. Spółka liczy na dwucyfrowy wzrost w tym obszarze. Rosnąć ma także sprzedaż polis ochronnych w życiu, na które AXA postawiła w nowej strategii. W przypadku majątku, AXA zamierza wchodzić w coraz większe rodzaje ryzyka korporacyjnego. Chce przy tym korzystać z potęgi matki, która jest jednym z największych ubezpieczycieli na świecie.