Aż 16 proc. PKB to dramat gospodarki

Wojciech Surmacz
05-07-2002, 00:00

Udziały szarej gospodarki w PKB układają się w Polsce bardzo podobnie do zmian stopy bezrobocia. Im bezrobocie jest niższe, tym mniejsza jest szara strefa. Niestety, obecnie obserwujemy odwrotny trend.

Jak duża jest szara strefa w naszym kraju? Na to pytanie dokładnie nie jest w stanie odpowiedzieć nikt. Szacunki są bardzo różne — od 15 proc. PKB aż do 30 proc. PKB.

Zdecydowana większość analityków twierdzi, że bardziej realna jest ta druga wartość. Oficjalne dane Głównego Urzędu Statystycznego jednak tego nie potwierdziły.

Według Bożeny Jakóbiak, dyrektora departamentu rachunków narodowych i finansów w Głównym Urzędzie Statystycznym, udziały szarej gospodarki w PKB układają się bardzo podobnie do zmian stopy bezrobocia w naszym kraju. Im bezrobocie jest niższe, tym udział szarej gospodarki też jest nieco niższy.

— Kiedy bezrobocie wzrasta, coraz więcej ludzi poszukuje pracy w szarej strefie i widać to wyraźnie w roku 1999, kiedy oba wskaźniki były najniższe. Ale wystarczy spojrzeć na rok 2000 i od razu można zobaczyć, jak udział szarej gospodarki wzrósł — wyjaśnia Bożena Jakóbiak.

Niestety, pełne dane GUS na ten temat kończą się na roku 2000. Dlatego nie wiadomo dokładnie, jak sytuacja wyglądała rok temu. Główny Urząd Statystyczny nie dysponuje jeszcze badaniami strukturalnymi za rok 2001, które opierają się na małych jednostkach, gdzie zjawisko schodzenia do gospodarczego podziemia występuje wyjątkowo silnie.

Brak dokładnych danych szacunkowych nie oznacza jednak, że nie ma prognoz dotyczących rozmiaru szarej gospodarki w tworzeniu PKB w latach 2001-2002. Jednak już wstępne szacunki nie pozwalają choćby na odrobinę optymizmu. Jest wielce prawdopodobne, że zjawisko będzie się powiększać.

— Możemy jedynie stwierdzić, że na pewno nastąpi wzrost tego udziału. Ale jak duży? Nie będą to raczej jakieś drastyczne wzrosty z tego względu, że praktycznie liczba pracujących na czarno w przeliczeniu na zatrudnionych wzrosła niewiele. Ile ten wzrost szarej strefy wyniósł — oszacujemy dopiero na podstawie badań, których wyniki podamy jesienią 2002 r. Teraz możemy tylko sugerować się stopą bezrobocia. Więc tutaj też jest wzrost, ale nie jest jakiś szokujący. Można zatem przypuszczać, że z tych około 15 proc. w 2000 r., które mamy w oficjalnym raporcie, w roku 2002 szara gospodarka na pewno nie będzie stanowić więcej niż 16 proc. PKB. Czyli najprawdopodobniej cofniemy się mniej więcej do wartości z 1996 roku — uważa Bożena Jakóbiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Surmacz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Aż 16 proc. PKB to dramat gospodarki