Azja nie płaci na czas

Zatory rosną szczególnie w Chinach, Indiach i Tajlandii. Największe ryzyko nieotrzymania gotówki istnieje w branży budowlanej.

Polscy eksporterzy muszą uważać, jeśli chodzi o kontakty handlowe z firmami z regionu Azji i Pacyfiku — z płatnościami jest tam bowiem coraz gorzej. Tak wynika z najnowszego badania Coface, które objęło 2795 firm działających przede wszystkim w Australii, Chinach, Hongkongu, Indiach, Japonii, Tajwanie oraz Tajlandii. Zatory dotknęły w 2016 r. aż 64 proc. ankietowanych. Do tego wydłużyła się średnia liczba dni opóźnienia w płatnościach. Ponadto znacznie więcej przedsiębiorców doświadczyło zaległości przekraczających 120 dni. W minionym roku było ich 12,5 proc., podczas kiedy rok wcześniej — tylko 8,5 proc. To najwięcej od ponad czterech lat. Stale rośnie liczba przedsiębiorców doświadczających bardzo długich opóźnień w płatnościach w przypadku kwot równych 10 proc. ich łącznych obrotów albo przekraczających ten poziom. Obecnie 5,4 proc. firm ma podobne opóźnienia — kończą się one znacznym ograniczeniem przepływów pieniężnych.

Kolejny trudny rok

Sytuacja pogorszyła się w całym regionie, ale najbardziej ryzyko braku zapłaty wzrosło w Chinach. Zaraz za nimi plasują się Tajlandia i Indie.

— Wszystko wskazuje na to, że 2017 r. będzie kolejnym trudnym i pełnym niepewności na świecie w związku ze spowolnieniem gospodarczym w Chinach. Do tego dojdą trudnościfiskalne, jakich doświadczą kraje eksportujące towary, oraz zacieśnienie polityki pieniężnej w USA. Po uwzględnieniu wszystkich powyższych czynników ogólna sytuacja dotycząca płatności firmowych w ośmiu wybranych gospodarkach regionalnych pozostanie osłabiona — tłumaczy Carlos Casanova, ekonomista Coface w regionie Azji i Pacyfiku. Płatności poprawiły się nieco w Singapurze i Hongkongu, a w Tajwanie sytuacja się nie zmieniła.

Gdzie duże ryzyko

Jeśli chodzi o branże — najbardziej ryzykowne pod względem braku otrzymania płatności jest budownictwo. To efekt spowolnienia w Chinach, przez który maleje zaufanie na rynku inwestycji prywatnych oraz konsumentów kupujących nieruchomości. Ponadto zdolności w ich zakupie ogranicza poziom zadłużenia gospodarstw domowych, widoczny szczególnie w Australii, Tajlandii, Singapurze, Malezji i Korei Południowej. Zaległościami dotknięty został też sektor maszyn i elektroniki przemysłowej. Większe ryzyko braku zapłaty pojawiło się również w sektorze IT oraz telekomunikacji. W tym jednak wypadku można spodziewać się poprawy, ponieważ inwestycje w infrastrukturę publiczną w niektórych krajach regionu Azji i Pacyfiku oraz strategiczne, ogromne projekty, takie jak chińska inicjatywa Pasa i Szlaku, zaowocują dodatkowym popytem w nadchodzących latach. Ryzykowny jest również sektor metalowy, ale tutaj już widać poprawę — dzięki ożywieniu cen towarów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Azja nie płaci na czas