Liczba infekcji i zgonów nadal bowiem rośnie w skali całego globu. Szczególnie niepokoją dane z USA, gdzie minionej doby odnotowano rekordową liczbę zgonów, blisko 2 tys.

Choć część ekspertów prognozuje bliski szczyt epidemii, liczby na razie przerażają swoją skalą.
Na plus w Azji prezentuje się tokijski parkiet, gdzie indeks Nikkei około godziny 6:45 polskiego czasu notował zwyżkę rzędu 1,40 proc. Jeszcze mocniej zyskiwał indeks Sensex na giełdzie w Bombaju (+1,53 proc.)
Zdecydowanie gorsza sytuacja ma miejsce na parkietach w Chinach (SCI spadał o 0,32 proc.), Hongkongu (Hang Seng tracił 0,99 proc.) i Singapurze (-2,21 proc.).
Wśród nieco bardziej pozytywnych sygnałów dla giełd w środę można wymienić wzrost notowań ropy, która dzień wcześniej zakończyła dzień nagłym tąpnięciem, tracąc ponad 9 proc. w przypadku odmiany WTI. W środowy poranek surowiec drożeje o około 5,5 proc.
Drożeje też nieznacznie amerykański dolar.