Azory przyciągają coraz więcej turystów

  • PAP
opublikowano: 30-12-2018, 14:36

Azory, najbardziej wysunięty na zachód Europy ląd, przyciągają coraz większą liczbę turystów. Tylko w ciągu ostatnich trzech lat grono osób docierających na ten słynący niegdyś z polowań na wieloryby portugalski archipelag, wzrosło prawie dwukrotnie.

Choć Polacy wciąż stosunkowo rzadko zaglądają na Azory, mieszkańcy tych wysp wskazują, że liczba turystów znad Wisły sukcesywnie rośnie. Celem ich wizyt jest przede wszystkim największa z dziewięciu wysp tego archipelagu - Sao Miguel.

W głównym mieście wyspy, Ponta Delgada, jest kilka polskich akcentów, m.in. lotnisko im. Jana Pawła II, a także pamiątkowe tablice przypominające wizytę papieża na archipelagu w 1991 roku. Wielu Azorczyków wspomina również przedwojennych polskich lotników, którzy jako pierwsi próbowali przelecieć nad Atlantykiem od strony Europy, ulegając wypadkowi na wyspie Graciosa.

Przedstawicielka azorskiej branży turystycznej Helena Dias mówi, że w jej rezydencjach oraz w hotelach należących do jej rodziny gościli już Polacy. Wskazuje, że przyczyniły się do tego głównie uruchomione po 2013 roku tanie połączenia lotnicze z kilku miast Europy kontynentalnej na Sao Miguel.

“Wśród najczęściej docierających tu Polaków są wymagający turyści, poszukujący zacisznego miejsca do wypoczynku, charakteryzującego się jednocześnie pięknem przyrody oraz wysokim poziomem czystości” - powiedziała PAP Dias.

W gronie turystów europejskich turystów, poza Portugalczykami, liczni są też na Azorach Hiszpanie, Niemcy, Brytyjczycy oraz Francuzi. Z drugiego krańca Atlantyku coraz chętniej na Sao Miguel i pozostałe osiem wysp archipelagu docierają Amerykanie.

Z danych władz wspólnoty autonomicznej Azorów wynika, że w 2018 roku zagraniczni turyści wykupili na Azorach ponad 2 mln noclegów, czyli o blisko 100 proc. więcej niż w 2015 r. Najwięcej z nich w Ponta Delgada, a także w Angra do Heroismo, głównym mieście wyspy Terceira.

Potwierdzeniem rosnącego zainteresowania Azorami są wyniki zeszłorocznego konkursu na najciekawsze wyspy Europy. Ten słynący z obserwacji wielorybów archipelag znalazł się w pierwszej dziesiątce “The 2017 World's Best Awards” w kategorii najbardziej atrakcyjnych dla turystów wysp w Europie, plasując się na siódmym miejscu rankingu.

Czytelnicy organizującego konkurs magazynu “Travel+Leisure” oceniali europejskie wyspy pod względem atrakcyjnych turystycznie ciekawych miejsc przyrodniczych, jakości plaż, a także ich ogólnej wartości dla urlopowiczów. Eksperci wskazują, że wynik konkursu był potwierdzeniem rosnącego zainteresowania Azorami wśród turystów na świecie. Twierdzą jednocześnie, że jest to niejako “efekt przypadku”.

Jak powiedziała PAP lizbońska ekonomistka Henriqueta Sena, która spędza urlopy na Azorach, regionalny rząd tego archipelagu nigdy specjalnie nie zabiegał o przyciągnięcie tam turystów w skali masowej.

“Prawdopodobnie dlatego dopiero od niedawna istnieją tanie połączenia lotnicze z Europą kontynentalną. Z drugiej strony dzięki wciąż małej liczbie rejsów lotniczych, a co za tym idzie, niewielkiej liczbie turystów, Azory są ekologiczną perełką Starego Kontynentu” - stwierdziła.

Przypomniała też o szybko rosnącej liczbie wielkich statków wycieczkowych, które coraz częściej zawijają do azorskich portów. Tylko w pierwszym półroczu 2018 roku liczba pasażerów tych jednostek wzrosła na Azorach o 41 proc., do poziomu ponad 112 tys. osób.

Większość docierających na Azory turystów ceni sobie typowe dla krajobrazu tego archipelagu wypełnione wodą wulkany, a także malownicze pejzaże z licznymi krowami wypasającymi się na zielonych pagórkach. Na jednego Azorczyka przypadają średnio dwie sztuki bydła.

Archipelag Azorów nęci turystów głównie dzięki bogactwu ciekawostek przyrodniczych: bujnej, często endemicznej roślinności, a także ciepłych terenów z gejzerami, na których do dziś miejscowa ludność gotuje posiłki w wykopanych na sejsmicznym terenie dołkach. Uprawiane są też tu herbata i kawa, a nawet ananasy.

Pomimo niewielkiej, zaledwie półmilionowej populacji zamieszkującej Azory, mieszkańcy archipelagu udowodnili, że dystans dzielący ich od światowej cywilizacji nie jest wcale tak odległy jak 2 tys. mil morskich dzielące ich ląd do kontynentu europejskiego. Niewiele osób wie, że z tego malowniczego zakątka Portugalii pochodzi była gwiazda futbolu Pedro Pauleta, a także światowej sławy piosenkarka Nely Furtado.

Turyści przybywający na Azory często biorą udział w obserwacji wielorybów przemierzających sąsiadujące z tymi wyspami wody Atlantyku. W XIX wieku rozwinęło się tam polowanie na te ssaki, a wraz z nim cały przemysł.

Prym w wielorybim “biznesie” wiodły wyspy Faial i Pico, gdzie mnożyły się zakłady przeróbki wyrobów pozyskanych z tych zwierząt morskich. Olej wielorybi używany był do smarowania maszyn i urządzeń w fabrykach archipelagu, a także jako tłuszcz lub na mączkę dla przemysłu spożywczego.

Z pozostałości tych największych ssaków Azorczycy wyrabiali również wyroby kosmetyczne: mydła, perfumy, a także produkty do makijażu. Zyskała też kultura tych atlantyckich wysp, gdzie ości wielorybów zaczęto wykorzystywać do wyrobu materiałów muzycznych i jako element lokalnych dzieł sztuki. Można je dziś podziwiać w licznych azorskich muzeach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu