Azoty o trendach z Davos

Szanse biznesowe w Afryce, taniejąca ropa i trend jakościowy w nawozach — o tym debatował zarząd firmy nawozowej na światowym forum.

Żeby robić w świecie interesy, trzeba w nim bywać. Dlatego polska grupa Azoty, która widzi się nie tylko w regionie, ale również w Afryce, zainwestowała w partnerstwo Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Liczy na efekty.

— Obszary związane z żywnością i jej bezpieczeństwem to domena państw i rządów. A państwa i rządy chętniej rozmawiają z koncernami o znanych w szerokim świecie markach. W Davos Azoty dały się temu światu poznać — twierdzi Paweł Jarczewski, prezes grupy Azoty.

Walmart nadaje ton

Azoty to największy producent nawozów w Polsce i drugi gracz na rynku europejskim. Eksportują blisko 50 proc. produkcji, do tego inwestują za granicą. W 2013 r. grupa kupiła kopalnię fosforytów w Senegalu, chce też sprzedawać w tym kraju nawozy i rozgląda się za kolejnymi celami przejęć — też w Afryce.

— Rozwój gospodarki żywnościowej w Afryce był tematem kilku debat w Davos. Padły prognozy wskazujące, że do 2020 r. kontynent powinien być już samowystarczalny żywnościowo, a to oznacza potrzebę zwielokrotnienia produkcji żywności, czyli również zwiększenia zużycia nawozów — podkreśla Paweł Jarczewski.

Podczas gdy dojrzały rynek europejski zużywa 220 kg nawozów na hektar, w Afryce jest to ledwie kilka kilogramów. I są to raczej nawozy proste i mało wydajne. Tymczasem świat zaczyna już stawiać na jakość, a nie ilość.

Wystarczy przypomnieć, że amerykańska sieć handlowa Walmart (największa firma na świecie pod względem przychodów) już od roku wymaga od swoich dostawców, żeby zmniejszyli o 20 proc. wykorzystanie nawozów w produkcji zbóż, kukurydzy i soi. — I świat, i Afryka, potrzebują mądrej polityki żywnościowej.

Dlatego Azoty od pewnego czasu odchodzą od nawozów prostych i pracują nad innowacjami, które zwiększą jakość nawożenia. Wkrótce wejdziemy na rynek z mikrostarterami [stymulują wczesny rozwój roślin — red.] i chelatami [oddziałują na rośliny na poziomie mikrocząstek — red.] — zapowiada Paweł Jarczewski.

Ukraina niepokoi

Samowystarczalność żywnościowa Afryki da jej bezpieczeństwo, o którym w Davos też debatowano.

— Są obawy, że konflikt na Ukrainie, która tradycyjnie była znaczącym eksporterem zbóż, może zakłócić równowagę żywnościową w regionie i na świecie. Podobnie jak spadek cen ropy, który destabilizuje budżety części państw, np. Wenezueli. Niepokoje przekładają się zwykle na spekulacyjny wzrost cen żywności — uważa Paweł Jarczewski.

Prezes Azotów nie chce spekulować na temat tego, jak na globalny rynek żywności wpłynie destabilizacja budżetu Rosji, też zależnej od wpływów ze sprzedaży ropy. Podkreśla jednak, że bezpieczeństwo żywnościowe zależy również od zaangażowania państw w ten sektor.

— Większość koncernów z naszej branży jest pod kontrolą rządów, więc na rządowym szczeblu należy też rozmawiać o wchodzeniu na nowe rynki — przypomina Paweł Jarczewski.

Dla Azotów takie podejście oznacza dalszą obecność na liście spółek strategicznych polskiego skarbu państwa, który kontroluje 33 proc. akcji firmy. Azoty pozostaną państwowe, mimo zakusów ze strony rosyjskiego koncernu nawozowego Acron, który ma 20 proc. akcji, a chciałby więcej. © Ⓟ

Słaby rubel to radość dla Acronu

Acron, największy rosyjski koncern nawozowy, kontrolujący jednocześnie 20 proc. akcji polskiej grupy Azoty, miniony rok zaliczy do udanych. Z niedawno opublikowanych danych wynika wprawdzie, że produkcja spadła, ale to efekt zaplanowanych od dawna przestojów remontowych w dwóch fabrykach należących do grupy.

— Wyniki oceniam pozytywnie. Pamiętajmy, że Acronowi, który za granicą sprzedaje 70 proc. produkcji, sprzyja słaby rubel — zauważa Konstantin Juminow, analityk moskiewskiego biura Raiffeisen Banku, zajmujący się Acronem. Jego zdaniem, udziały w Azotach są dla Acronu długoterminową inwestycją. — Firma deklaruje, że będzie trzymać akcje — stwierdza Konstantin Juminow.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu