Azoty Tarnów liczą na Lasy Państwowe

Anna Bytniewska
13-07-2010, 00:00

Spółka szuka nowych rynków zbytu na nawozy. Będą potrzebne, jeśli przejmie Kędzierzyn.

Spółka szuka nowych rynków zbytu na nawozy. Będą potrzebne, jeśli przejmie Kędzierzyn.

Polscy producenci nawozów tuż pod bokiem mają potencjalnie potężny rynek zbytu. Są nim polskie lasy. Azoty Tarnów postanowiły go zawojować. Spółka jest czwartym pod względem ilości producentem nawozów azotowych w Polsce, ale po przejęciu Kędzierzyna może przesunąć się na wyższe miejsce w tym rankingu. Dlatego już teraz Tarnów spróbuje pozyskać nowego i dużego klienta, jakim są Lasy Państwowe.

Usiądą do rozmów

Władze spółki liczą, że pod koniec lipca uda jej się usiąść do rozmów z kierownictwem Lasów Państwowych na temat wykorzystania nawozów do użyźniania lasów.

— Przygotowujemy ofertę sprzedaży nawozów dla Lasów Państwowych. Propozycja rozpoczęcia rozmów została przyjęta pozytywnie — mówi Jerzy Marciniak, prezes Azotów Tarnów.

Menedżment giełdowej spółki nie ukrywa, że jeśli ostatecznie zdecyduje się przejąć Zakłady Azotowe Kędzierzyn, to przyda im się nowy rynek zbytu. Decyzją ostatniego walnego Kędzierzyn skieruje do Tarnowa emisję nowych akcji.

— Problemu ze sprzedażą swoich nawozów nie mamy. Z reguły latem nasze magazyny były ich pełne. Ostatni sezon okazał się na tyle dobry, że magazyny opustoszały. Perspektywa ewentualnego zakup Kędzierzyna wymaga jednak od nas rozejrzenia się za nowymi klientami — mówi Jerzy Marciniak.

Powrót do przeszłości?

Lasy Państwowe do potencjalnej współpracy z producentami nawozów podchodzą na razie ostrożnie. Opinie samych leśników na temat nawożenia lasów są podzielone. Jedni uważają, że przyspiesza to wzrost drzew, inni, że psuje jakość drewna i powoduje zachwaszczanie lasu.

— Lasy nawoziło się w Polsce ostatnio w latach 60. i 70. Dziś Lasy Państwowe nie stosują nawozów. Wyniki badań gleby wskazują, że nie jest to konieczne — mówi Anna Malinowska, rzecznik Lasów Państwowych.

Dodaje jednak, że nawozy wykorzystuje się w szkółkach leśnych. Lasy nawożą na przykład Szwedzi oraz kontrahenci z Stanów Zjednoczonych.

— Skandynawowie już kupują u nas kilka tysięcy ton nawozów w tym celu. Ile można byłoby sprzedać ich w Polsce? Tego na razie nie powiem — ucina Jerzy Marciniak.

W ujęciu wartościowym w 2009 r. sprzedaż nawozów Kędzierzyna wyniosła 635 mln zł, a Tarnowa 545,6 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Azoty Tarnów liczą na Lasy Państwowe