- Jak dokopiemy "Ruskim" na EURO, łatwiej będzie im sprzedać akcje Tarnowa. Jak oni dokopią nam i to jeszcze w przypadającą w tym roku 400. rocznicę kapitulacji polskiej załogi na Kremlu i dojdzie do awantur kibiców (którzy zwołują się na internetowych forach, żeby przyjść na stadion w strojach husarii) z rosyjskimi, to z transakcji mogą być nici. Ciekawe komu w takiej sytuacji będzie kibicować zarząd Tarnowa, a komu panowie Kantorowie? (red.: właściciele Acronu) - pisze ekonomista-felietonista.

Robert Gwiazdowski, fot.: Marek Wiśniewski, Puls Biznesu
None
