IAR: NIK może sprawdzić przetarg na transporter

opublikowano: 2003-08-12 19:13

Najwyższa Izba Kontroli sprawdza, czy przeprowadzić postępowanie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości podczas przetargu na transporter opancerzony dla polskiego wojska. Rzeczniczka Izby Małgorzata Pomianowska powiedziała IAR, że urzędnicy NIK podczas kontroli trwającej w Ministerstwie Obrony Narodowej zbadają też dokumenty dotyczące tego przetargu.

"Przy okazji spróbujemy we wstępny sposób przyjrzeć się dokumentacji związanej z przetargiem na transporter opancerzony. Ale to tylko tyle. I to wstępne rozpoznanie pozwoliłoby sprawdzić czy faktycznie kontrolę należy przeprowadzić i czego miałaby dotyczyć" - powiedziała rzeczniczka NIK.

Według "Gazety Wyborczej", ktoś w ministerstwie obrony i ministerstwie gospodarki potajemnie pomagał fińskiej Patrii i włoskiej firmie OTO Melara w wygraniu przetargu.

Małgorzata Pomianowska powiedziała, że informacje prasowe będą uwzględnione w postępowaniu sprawdzającym. Dodała jednak, że Izba interesuje się przetargiem z innych względów.

"Wpłynęły do nas pisma w tej sprawie ze strony zwiazków zawodowych. Firmy, które przegrały przetarg również składały jakieś protesty w tej sprawie" - powiedziała Pomianowska.

Były minister obrony narodowej Bronislaw Komorowski uważa, że wygrana fińskiej Patrii w przetargu na transporter może otworzyć drogę do niekontrolowanej prywatyzacji Wojskowych Zakładów Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich. Poseł powiedział IAR, że trzeba to sprawdzić i zgłosił w tej sprawie interpelację do premiera.

Śląska posłanka z Sojuszu Lewicy Demokratycznej Barbara Blida uważa, że nie ma niebezpieczeństwa niekontrolowanej prywatyzacji Wojskowych Zakładów Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich.

Na taką możliwość zwraca uwagę w interpelacji do premiera były minister obrony narodowej Bronisław Komorowski. Poseł Platformy Obywatelskiej domaga się sprawdzenia, dlaczego sprawa prywatyzacji tej fabryki, która - jak powiedział - jest w kiepskiej sytuacji finansowej, została podjęta dopiero po rozstrzygnięciu przetargu na transporter dla polskiego wojska. Siemianowickie zakłady mają produkować fińskie pojazdy Patria dla naszej armii.

Barbara Blida powiedziała IAR, że zaalarmowana przez związki zawodowe z Siemianowic wystosowała list do ministra obrony, by przyśpieszyć zamówienia w fabryce. Dodała, że resort pozytywnie zareagował na apel związkowców.

"Związkowcy mieli obawy, że ktoś chce doprowadzić do upadłości ich zakłady i kupić za przysłowiową złotówkę" - powiedziała Blida. Przyznała, że firma po wygranym przetargu była w kiepskiej sytuacji, jednak sytuacja się zmieniła po jej interwencji w resorcie obrony.

Według "Gazety Wyborczej" ktoś w ministerstwie obrony i ministerstwie gospodarki potajemnie pomagał fińskiej Patrii i włoskiej firmie OTO Melara w wygraniu przetargu. Doniesienia prasy zostaną uwzględnione podczas kontroli NIK w resorcie obrony. Kontrolerzy sprawdzają, czy wszcząć postępowanie dotyczce ewentualnych nieprawidłowości podczas przetargu.

IAR: