Nowa lista leków refundowanych, zakładająca obniżkę cen 90% znajdujących się na niej preparatów, oznacza oszczędności dla budżetu państwa w wysokości 900 mln zł, powiedział w środę minister zdrowia Mariusz Łapiński.
"W kasach chorych jeszcze w tym roku powinno pozostać ok. 900 mln zł, które będzie można wydać na leczenie chorych w szpitalach" - powiedział Łapiński na konferencji prasowej.
Z listy skreślono ok. 380 preparatów.
"Skreślenie tych leków to wynik m.in. chęci zachowania równowagi pomiędzy ceną najdroższego generyku i leku innowacyjnego" - powiedział wiceminister zdrowia Aleksander Nauman.
Nowa lista została podpisana we wtorek.
1800 leków, czyli 90% preparatów na liście, będzie miało obniżone ceny, powiedział także Łapiński. Średni spadek cen leków importowanych wyniesie ok. 20%. A 70% wydatków na leki z tej listy przypada na preparaty zagraniczne, powiedział Nauman.
Łapiński zapowiedział stałą nowelizację listy refundacyjnej, co trzy miesiące.
"Nowelizacje będą umożliwiały wprowadzanie nowych preparatów dopiero co zarejestrowanych w Polsce" - powiedział minister.
Łapiński mówił wcześniej, że obecnie 36% chorych odchodzi od okienka aptecznego nie wykupiwszy leków z przyczyn finansowych. "Nasze działanie idzie właśnie w tym kierunku, żeby choremu zapewnić niezbędny mu lek" - tłumaczył minister.
Polski pacjent dopłaca prawie 60% procent do ceny leków, podczas gdy pacjenci w Europie Zachodniej dopłacają około 40%.
Według ostatnich informacji resortu zdrowia, zmiany na listach refundacyjnych leków mają przynieść tegorocznemu budżetowi ministerstwa zdrowia około 1,3 mld zł oszczędności. Początkowo resort liczył nawet na 2 mld zł oszczędności.
Wcześniej ministerstwo szacowało całościowe wydatki kas chorych na refundację w tym roku na 10,5-11,0 mld zł.