ISB: Polska może być w ERM2 krócej niż dwa lata -NBP

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 08-10-2002, 15:15

Okres przebywania Polski w mechanizmie kursowym ERM2, zezwalającym na wahania +/-15% wobec parytetu centralnego, może być krótszy niż wymagane dwa lata, powiedział wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Andrzej Bratkowski we wtorek. "Nie możemy wykluczyć, że okres przebywania w ERM2 będzie nieco krótszy niż dotychczas zakładano. Polska może wystąpić o skrócenie tego okresu. Jeżeli sytuacja makroekonomiczna będzie to uzasadniała, to Polska z pewnością wystąpi o krótszy okres w ERM2" - powiedział Bratkowski na konferencji prasowej. Wiceprezes NBP powiedział także, że formalne rozmowy w sprawie ERM2 rozpoczną się dopiero po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, planowanym na 2004 rok. Zdaniem Bratkowskiego negocjacje mogą potrwać najdłużej kilka miesięcy. "Trudno przewidzieć, jak długo te rozmowy będą trwały. Jednak zwłoka nie powinna być dłuższa niż kilka miesięcy" - powiedział. Grupa robocza NBP i Ministerstwa Finansów ustaliła, że Polska będzie dążyć do wypełnienia kryteriów konwergencji Traktatu z Maastricht w 2005 roku. Polska będzie uczestniczyć w systemie ERM2 w ramach szerokiego pasma wahań (+/- 15%), a kurs złotego w ramach ERM2 zostanie wynegocjowany tak, aby stwarzać warunki do trwałego wzrostu gospodarczego, jak podały NBP i MinFin w komunikatach przed konferencją prasową w NBP we wtorek. Kurs centralny związania złotego z euro w ramach ERM2 ma być ustalony przez stronę polską w uzgodnieniu z przedstawicielami Europejskiego Banku Centralnego. „Przy wyznaczaniu tego kursu zostanie uwzględniony kurs złotego w stosunku do euro na rynku walutowym w wybranym okresie referencyjnym” – napisano w komunikacie NBP. Bratkowski powiedział, że za wcześnie jest jeszcze mówić o okresie referencyjnym. W końcu września Prezes NBP Leszek Balcerowicz sugerował, że warto skrócić okres przebywania w ERM2, ponieważ okres przebywania w mechanizmie może być niespokojny ze względu na wpływy i wypływy kapitału krótkookresowego. Wiceprezes NBP powiedział we wtorek, że bank centralny zachowuje sobie prawo do interweniowania na rynku walutowym, jeżeli zaistniałaby taka konieczność. Natomiast celem NBP nie jest odchylanie kursu od obecnej długofalowej tendencji. "NBP rezerwuje sobie interwencje na nadzwyczajne okazje, a takich się nie spodziewamy" - powiedział wiceszef banku centralnego. NBP i MinFin podtrzymują opinię, że Polska powinna wejść do strefy euro już w 2006 lub najpóźniej w 2007 roku. "Chcemy możliwie jak najszybciej znaleźć się w strefie euro, czyli w 2006 roku" - powiedział Bratkowski dodając, że NBP jest zadowolony z tego, iż Ministerstwo Finansów podziela tę opinię. NBP i MinFin zdecydowały, że konsultacje w ramach grupy roboczej będą kontynuowane, a ich przedmiotem będą zagadnienia związane z koordynacją polityki fiskalnej i pieniężnej, analiza fundamentalnych czynników kształtujących kurs złotego oraz stanowisko i postulaty co do terminu i warunków przystąpienia Polski do ERM2 i Unii Gospodarczej i Walutowej, podało NBP w komunikacie. Kryteria z Maastricht wymagają ograniczenia deficytu budżetowego do 3% PKB i długu publicznego do 60% PKB. Określają też dozwolony poziom inflacji oraz długoterminowych stóp procentowych. Inflacja kraju wchodzącego do strefy euro nie powinna być wyższa niż 1,5 pkt proc. od średniej ustalonej na podstawie danych z trzech najlepszych pod tym względem krajów UE, zaś średnia stopa procentowa nie powinna być wyższa o więcej niż 2 pkt proc. od średniej stopy procentowej liczonej w trzech krajach UE o najniższych stopach. . .

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>ISB</b>: Polska może być w ERM2 krócej niż dwa lata -NBP