Rada Ministrów zarekomendowała we wtorek Sejmowi przedłużenie do końca roku gwarancji dla przewoźników lotniczych na ubezpieczenia od ryzyka wojennego i ataków terrorystycznych, poinformowało biuro prasowe Rady Ministrów w komunikacie po posiedzeniu rządu.
Sejm będzie musiał się pospieszyć z przyjęciem nowelizacji, bo dotychczasowe gwarancje rządowe wygasają z końcem czerwca. Przedłużenie gwarancji do końca roku jest potrzebne na zakończenie projektu funduszu gwarancyjnego, opracowywanego przez Unię Europejską, do którego Polska chce się włączyć, powiedział ISB we wtorek Jacek Klaudziński, p.o. dyrektora departamentu lotnictwa cywilnego w Ministerstwie Infrastruktury.
Stowarzyszenie Europejskich Przewoźników Lotniczych (AEA) chce stworzyć własny fundusz gwarancyjny, do którego każda linia lotnicza wpłacałaby określoną sumę od każdego sprzedanego biletu, ustaloną na razie na ok. 0,52 USD. Suma zebrana w funduszu, szacowana na ok. 1,5-1,7 mld USD, byłaby gwarancją na reasekurację powyżej 50 mln USD od ataków terrorystycznych i wojny.
„Fundusz jest rozwiązaniem najbardziej optymalnym. Państwa nie będą wiecznie udzielać gwarancji” – powiedział Klaudziński.
Sejm przyjął ustawę o gwarancjach Skarbu Państwa dla krajowych przewoźników lotniczych pod koniec ubiegłego roku. Było to konieczne, by uchronić przewoźników przed bankructwem, ponieważ po zamachach terrorystycznych w Nowym Jorku i Waszyngtonie 11 września ubezpieczyciele zaczęli żądać horrendalnych kwot za ubezpieczanie wypadków wojennych i terrorystycznych, w przypadku gdyby powstała szkoda miała być wyższa niż 50 mln USD.
Teoretyczną możliwością jest ubezpieczenie przewoźników w prywatnych firmach, ale one żądają astronomicznych kwot. Na wykupienie niezbędnych ubezpieczeń LOT musiałby wydać 10 mln USD. Tymczasem firma zanotowała ponad 600 mln zł straty w 2001 roku. (ISB)
mw/tom
Magdalena Wierzchowska