Co kupują i sprzedają na GPW duzi inwestorzy #151

Zbigniew KazimierczakZbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2026-08-26 20:00

Cezary Kozanecki, twórca Synektika, upłynnił część akcji inkasując 215 mln zł. Znalazł się inwestor zainteresowany przejęciem ZUK Stąporków, a Ryszard Zawieruszyński chętnie skupuje akcje swojego rowerowego dziecka.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Dadelo

Kurs akcji spółki zajmującej się handlem rowerami i częściami rowerowymi systematycznie rośnie i pewnie przekroczył już poziom 80 zł. Jeszcze cztery lata temu za papiery te płacono poniżej 10 zł. Coraz wyższa cena nie zraża jednak Ryszarda Zawieruszyńskiego, założyciela i prezesa Dadelo, który konsekwentnie zwiększa swoje zaangażowanie w spółce. 19 sierpnia poinformował o zakupie kolejnych 3 tys. akcji.

W pierwszej połowie roku Dadelo poprawiło przychody o 68 proc. do 408 mln zł, a wynik netto o 84 proc. do 31,3 mln zł. Prezes wierzy, że potencjał nie został jeszcze wyczerpany.

- Jestem bardzo zadowolony z naszych osiągnięć. Konkurencja jest spora. Rynek nie jest łatwy, charakteryzuje się dużą zmiennością, ale my rozumiemy jego potrzeby i się do nich dostosowujemy. Potrafimy dobrze kupić towar i dobrze go sprzedać - mówi Ryszard Zawieruszyński.

LPP

Magdalena Piechocka, żona Marka Piechockiego, największego akcjonariusza i prezesa zarządu holdingu odzieżowo-modowego, na sesji 12 sierpnia sprzedała 31 akcji po 22,3 tys. zł. To nic nowego. Żona szefa grupy, w skład której wchodzą takie sieci jak: Cropp, House, Mohito, Reserved czy Sinsay, co jakiś czas wrzuca na rynek podobne pakiety. W archiwach można znaleźć informacje, że już w marcu 2012 r. Magdalena Piechocka sprzedała 64 akcje po 2,6 tys., następnie w lutym i maju 2021 r. w sumie 29 akcji po 8,2-8,4 tys. zł, a w lutym zeszłego roku kolejne 25 walorów po 18,2 tys. Pakiety są relatywnie niewielkie przy kapitalizacji LPP przekraczającej 38 mld zł, nie są więc szkodliwe dla kursu. Ten od lat pozostaje w trendzie wzrostowym, wraz z rozwojem grupy i poprawą wyników finansowych.

Odzieżowy gigant w ostatnim kwartale finansowym zakończonym w lipcu zwiększył przychody o 18,5 proc. Na plusie jest też kulejąca ostatnio sprzedaż porównywalna, czyli bez uwzględnienia nowych sklepów. Tylko w ostatnim kwartale sieć LPP powiększyła się o 230 placówek, a zarząd zapowiada poprawę marży.

MedTech Solutions

Firma rozwijająca się w segmencie technologii medycznych odczuwa rosnące zainteresowanie swoimi akcjami ze strony dużych inwestorów. To jeden z powodów, który skłonił zarząd do wszczęcia przygotowań do przeprowadzki z New Connect na główny giełdowy parkiet.

Jarosław Kaim, prezes spółki, tłumaczy, że decyzja o rozpoczęciu procesu prospektowego jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie MedTechem ze strony instytucji finansowych. Drugi powód to chęć przyspieszenia rozwoju oraz zwiększenia skali działalności, przychodów i wyników. Zarząd MedTechu chce złożyć prospekt do KNF w I kwartale 2027 r., co po spełnieniu wymaganych warunków formalnych i regulacyjnych pozwoliłoby na debiut giełdowy na przełomie drugiego i trzeciego kwartału przyszłego roku.

MedTech miało już kilka pomysłów na biznes. Wcześniej pod innymi nazwami pracowano nad czekoladą na starzenie i siecią e-sklepów. Nie wyszło. Tym razem spółka stawia na segment ochrony zdrowia.

Pekabex

Budowlana grupa nie ma ostatnio szczęścia do interesów. Poprzedni rok Pekabex zakończył stratą rzędu 66 mln zł, a kurs akcji w ciągu roku zjechał o połowę, przebijając poziom 9 zł.

- Okoliczności są wyjątkowo trudne. Obserwowaliśmy spowolnienie na wszystkich rynkach, na których działamy. Brakowało projektów, co wywołało agresywną walkę konkurencyjną, która przyniosła presję cenową. Nie byliśmy w stanie wykorzystać naszych mocy produkcyjnych - mówił przed wakacjami Tomasz Seremet, wiceprezes Pekabeksu.

Zarząd zapowiadał jednak, że to co najgorsze, jest już za spółką.

- Realizujemy program naprawczy. Widzimy pozytywne rezultaty, dużo udało się zrobić - deklarował Tomasz Seremet.

Po pierwszym kwartale poprawy jednak nie widać, strata netto wyniosła ok. 11 mln zł. Najwyraźniej cierpliwość traci Robert Jędrzejowski, członek rady nadzorczej Pekabeksu, który od kilku tygodni pozbywa się akcji poprzez spółkę zależną. W sumie sprzedał już blisko 80 tys. szt. (ok. 0,3 proc. kapitału).

Quantum Software

Zarząd informatycznej grupy kontynuuje przegląd opcji strategicznych. W poniedziałek informował, że prowadził wstępne, niewiążące rozmowy z podmiotami zewnętrznymi oraz otrzymał niewiążące wyrazy zainteresowania inwestycją. Przy czym "na dzień publikacji raportu nie została podjęta żadna decyzja, co do wyboru określonej opcji strategicznej i nie ma pewności, czy oraz kiedy taka decyzja zostanie podjęta, jak również czy prowadzone w ramach przeglądu rozmowy doprowadzą do zawarcia jakiejkolwiek transakcji".

Dzień później Quantum Assets, główny udziałowiec Quantum Software, zaprosił do składania ofert sprzedaży do 73 tys. akcji po 38 zł za szt. (ok. 5,4 proc. kapitału).

Giełdowa spółka specjalizuje się w tworzeniu i wdrażaniu systemów informatycznych dla przedsiębiorstw. Głównym produktem jest seria Qguar, obejmująca rozwiązania do zarządzania magazynem, transportem i produkcją.

Synektik

Cezary Kozanecki, założyciel, prezes i największy akcjonariusz Synektika, sprzedał 21 sierpnia trzem inwestorom 7,2 proc. kapitału spółki. Nabywcy nie zostali ujawnieni, wiadomo za to, że cena została ustalona na 350 zł (1,6 proc. poniżej ówczesnego kursu rynkowego), co oznacza, że prezes zainkasował 215 mln zł. Dobrze przy tym zarobił, bo przez dekadę obecności na warszawskim parkiecie kapitalizacja dystrybutora sprzętu medycznego urosła mniej więcej 15-krotnie.

Według informacji PB w ostatnich miesiącach Cezarego Kozaneckiego do sprzedaży części akcji zachęcali przedstawiciele kilku TFI. Prezes po transakcji nie zamierza już redukować zaangażowania w spółce.

– Sprzedaż części akcji Synektika związana jest z moimi potrzebami osobistymi. Pozostaję prezesem i największym udziałowcem spółki z pakietem 16,8 proc. akcji - zadeklarował Cezary Kozanecki.

Wcześniej spore pakiety akcji Synektika w dwóch transakcjach sprzedał Mariusz Książek, inwestorom giełdowym znany m.in. z deweloperskiego Marvipolu.

VRG

Zarząd modowej grupy zaprosił do składania ofert sprzedaży akcji, w ramach którego zamierza nabyć nie więcej niż 8,44 mln walorów, stanowiących ok. 3,6 proc. kapitału. Cena została na razie ustalona w formie widełek - nie mniej niż 5,50 zł i nie więcej niż 6 zł. To wartości zbliżone do kursu rynkowego z ostatnich tygodni.

"Decyzję o wysokości ceny ostatecznej zarząd spółki podejmie na podstawie ofert sprzedaży akcji złożonych przez akcjonariuszy w odpowiedzi na zaproszenie" - napisano w komunikacie.

Zapisy trwały do 26 sierpnia, a ostateczne rozliczenie transakcji nastąpi 31 sierpnia.

VRG jest właścicielem rozpoznawalnych znaków towarowych: Vistula, Bytom, Wólczanka, Deni Cler Milano, W.Kruk oraz Lilou. Koncentruje się na zarządzaniu markami i rozwoju własnej sieci sprzedaży w modelu omnichannel.

ZUK Stąporków

Warszawska firma Boro sp. z o.o. ogłosiła zawiadomienie o zamiarze ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż 6,18 mln akcji Zakładów Urządzeń Kotłowych Stąporków (100 proc. kapitału). Cenę ustalono na 5 zł i kurs rynkowy od razu podskoczył o ok. 10 proc. zbliżając się do tego poziomu.

Wezwanie jest kontynuacją procesu, który ruszył pod koniec marca tego roku. Wtedy zarząd Stąporkowa informował, że duzi akcjonariusze otrzymali ofertę nabycia pakietu kontrolnego akcji. Boro jest powiązana m.in. z Fabryką Przyczep Niewiadów i Fabryką AGD Niewiadów. Spółkę kontroluje prywatny przedsiębiorca Adam Staruszkiewicz. Nie należy mylić tego inwestora z Niewiadów PGM, który działa w branży zbrojeniowej.

We wrześniu ub.r. zarząd Stąporkowa zdecydował o rozpoczęciu procesu przeglądu opcji strategicznych. Spółka zamierzała przeanalizować różne scenariusze, w tym pozyskanie inwestora strategicznego oraz stworzenie możliwości dla akcjonariuszy do zbycia posiadanych akcji.