Zdaniem ekonomistów spadek stopy bezrobocia w październiku nie oznacza odwrócenia trendu. Bezrobocie będzie nadal rosło, głównie z powodu czynników sezonowych, i prawdopodobnie na koniec tego roku przekroczy 18%.
Ekonomiści sondowani przez ISB spodziewają się, że bezrobocie w listopadzie wzrośnie do 17,6-17,9%, zaś na koniec roku ma wynieść 18,0-18,6%.
Na koniec października stopa bezrobocia spadła do 17,5% wobec 17,6% na koniec września. Liczba bezrobotnych wyniosła wtedy 3.108,1 tys. osób, co oznaczało spadek o 4.500 osób w ujęciu miesięcznym. W końcu października zeszłego roku stopa bezrobocia wyniosła 16,4%.
Minister pracy Jerzy Hausner prognozuje wzrost stopy bezrobocia w listopadzie do 17,7% z 17,5% w październiku. Jego zdaniem stopa bezrobocia na koniec roku nie powinna przekroczyć 18,0%, a zacznie spadać wczesną wiosną. W ustawie budżetowej 2003 zapisano, że stopa bezrobocia na koniec grudnia br. wyniesie 18,7%.
„Nie jest to początek trendu spadku stopy bezrobocia, trzeba przygotować się na to, że sytuacja jeszcze się pogorszy”- twierdzi Łukasz Tarnawa, ekonomista banku PKO BP, który szacuje, że na koniec roku stopa bezrobocia wzrośnie do 18,6%.
Ekonomiści są zgodni, że spodziewane tegoroczne pogorszenie sytuacji na rynku pracy będzie już głównie spowodowane czynnikami sezonowymi, w tym przede wszystkim zmniejszeniem aktywności w budownictwie.
„Aby bezrobocie zaczęło spadać pod koniec roku, byłaby potrzebna jakaś rewolucja w gospodarce, a takiego silnego ożywienia na razie nie widać” – dodał Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK. Jego zdaniem spadek lub stabilizacja bezrobocia obecnie możliwa byłaby w przypadku zmiany przepisów.
Ekonomiści zwracają bowiem, uwagę na prawdopodobnie rosnący udział „szarej strefy” w gospodarce, która absorbuje część bezrobotnych. Natomiast na rozrost „szarej strefy” może wskazywać wysoka dynamika pieniądza gotówkowego oraz rosnące spożycie indywidualne mimo spadku zatrudnienia i stagnacji zarobków.
Z drugiej strony wydaje się, że część tegorocznych absolwentów, którzy oczywiście nie mają prawa do zasiłku, jeszcze w ogóle nie zarejestrowała się w Urzędach Pracy.
„Niedawna zmiana przepisów, dzięki którym ubezpieczenie jednego bezrobotnego obejmuje całą jego rodzinę, może skutecznie ich zniechęcić do rejestrowania w Urzędach Pracy, o ile nie korzystają oni z zasiłków”- uważa Przemysław Magda, ekonomista Amerbanku.
Trzeba bowiem pamiętać, że już ok. 85% polskich bezrobotnych straciło prawo do zasiłku i dlatego też liczba osób bez pracy będzie rosła szybciej niż rejestrowane bezrobocie.
Jednak także zdaniem ekonomisty Amerbanku stopa bezrobocia wzrośnie nieznacznie powyżej 18,0% na koniec roku.
Wysoka stopa bezrobocia negatywnie wpływa na samopoczucie społeczne, co z kolei przyczynia się do zmniejszenia konsumpcji, dodają ekonomiści.
A to właśnie konsumpcja była głównym motorem wzrostu gospodarczego w drugiej połowie tego roku. Także z tego powodu ekonomiści przewidują lekkie spowolnienie na początku przyszłego roku.
Wydaje się więc, że na wyraźniejszy spadek stopy bezrobocia trzeba będzie poczekać do wiosny, kiedy to sezonowo bezrobocie spada także ze względów sezonowych, a gospodarka prawdopodobnie zacznie rozwijać się szybciej.
Przemysław Kuk