Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia interwencyjny skup zbóż prowadzony przez Agencję Rynku Rolnego w latach 2001-2002 - poinformował na środowej konferencji wiceprezes NIK Zbigniew Wesołowski. Pod koniec roku NIK zapowiada kontrole magazynów ARR oraz rezerw państwowych zbóż.
W opinii NIK, kontrole wykazały, że działalność interwencyjna na dwóch podstawowych rynkach - zbóż i mięsa wieprzowego -jest nieskuteczna. Interwencje bowiem mimo ponoszenia znacznych wydatków na ten cel nie stabilizują rynków. Ponadto interwencje obejmują 50-60 tys. rolników, tj. 3 proc. ogólnej ich liczby (1,9 mln) i prowadzone są doraźnie.
"Przyjęte procedury nie zapewniały szczelności systemu przed wyłudzeniem dopłat przez nieuczciwych producentów i podmioty skupujące. Nie zabezpieczały też przed możliwością podzlecania skupu jednostkom, które nie brały udziału w przetargach na prowadzenie tej działalności. Takim przykładem jest spółka Elewarr, która zleciła skup pszenicy przedsiębiorstwu Bonda" - powiedział Wesołowski.
W informacji o wynikach kontroli NIK zwraca uwagę, że w poprzednich latach skup zbóż odbywał się z dużym zaangażowaniem środków pochodzących z kredytów bankowych. Wskutek tego zadłużenie Agencji na koniec 2002 roku wyniosło 1,6 mld zł.
Wiceprezes dodał, ze skupowane zboże często nie odpowiadało parametrom przyjętym przez ARR. Nie dotrzymywane były także terminy płatności dla producentów, niewłaściwie dokumentowano skup i nie realizowano wniosków NIK z poprzednich kontroli. To wszystko sprzyjało korupcji. Zastrzeżenia co do sposobu prowadzenia skupu padły zwłaszcza pod adresem Polskich Zakładów Zbożowych Brzeg.
NIK stwierdził, że wprowadzona w ubiegłym roku nowa forma interwencji, polegająca na udzielaniu dopłat do przechowywania zbóż, nie przyniosła oczekiwanych efektów. Nie przestrzegano bowiem dopłaty do przechowywania co najmniej 300 ton zbóż i często dopłacano do przechowywania znacznie mniejszych ilości ziarna.
W wyniku kontroli ujawniono, że z naruszeniem prawa wydano ponad 10 mln zł środków publicznych, a dochody budżetowe zostały uszczuplone o 6,6 tys. zł. Wykryto też inne nieprawidłowości finansowe w wysokości ok. 212 tys. złotych.
„NIK podjęła działanie w celu odzyskania kwoty ok. 10,2 mln zł. Do 12 czerwca tego roku odzyskano ok. 2,3 mln zł" - powiedział dyrektor departamentu NIK Andrzej Głowacki.
Głowacki wyjaśnił, że "nie sposób było, kontrolując trzydzieści kilka jednostek Agencji, ocenić wymiar ewentualnych poniesionych strat na terenie całego kraju. Gdyby te straty sięgały ok. 10 procent, to kwota ta wyniosłaby 60-80 mln zł w skali kraju" - powiedział.
Negatywnie ocenione zostały także interwencje na rynku wieprzowiny. Według NIK, jednym z powodów wysokiej podaży mięsa na przełomie 2002/2003 roku było ustalenie w 2001 roku relatywnie wysokich cen skupu żywca z przeznaczeniem na rezerwy państwowe - średnio 4,92 zł/kg wagi poubojowej, a także wysokich cen żywca w I półroczu 2002 - średnio 5,10 zł/kg wagi poubojowej. Było to - zdaniem prezesa - zachętą dla rolników do dalszego zwiększania pogłowia.
Wesołowski poinformował, że NIK w końcu czwartego kwartału tego roku chce przystąpić do kontroli magazynów będących w dyspozycji ARR oraz zapasów gromadzonych na rzecz rezerw państwowych.
"Skup na własne potrzeby, na potrzeby Agencji, czy na rezerwy jest bardzo często mylony. NIK chciałby mieć w tym względzie jasność sprawy" - dodał.
Kontrola NIK przeprowadzona została na przełomie IV kwartału 2002 r. i I kwartału 2003 roku. Sprawdzano 43 jednostki Agencji, w tym Centralę i 7 oddziałów terenowych oraz 34 podmioty, skupujące w ramach działań interwencyjnych ARR.