Bądźcie aktywniejsi

Monika Niewinowska, Marta Nowicka
opublikowano: 2004-03-03 00:00

Brytyjscy przedsiębiorcy chcą robić interesy w Polsce. Problem w tym, że nie znają naszego rynku.

„PB”. Jak ocenia Pan szansę na współpracę Polaków z Brytyjczykami?

Nigel Crowe, organizator brytyjskich misji handlowych do Polski: Brytyjczycy muszą się jeszcze wiele o Polsce nauczyć. Wciąż postrzegają Polaków w niezbyt realistyczny sposób. Ale mam nadzieję, że to się zmieni. Inaczej nie przywoziłbym tu kolejnej grupy przedsiębiorców.

Przywozi Pan firmy szukające rynku czy partnerów?

— Część firm przyjeżdża tu rzeczywiście z zamiarem bezpośredniej ekspansji na polskim rynku. Ale większość przedsiębiorców chce robić interesy wspólnie z Polakami. Powody są prozaiczne — Brytyjczycy nie znają ani specyfiki polskiego rynku, ani języka. Wielu z nich to właściciele niewielkich przedsiębiorstw, które same nie są w stanie przeanalizować rynku, operować na nim. Dlatego wybierają partnerstwo. Według mnie, to najlepsza droga rozwoju.

Jakie produkty Anglicy chcą sprzedać w Polsce?

— Wachlarz jest szeroki. W misjach biorą udział firmy produkujące wyposażenie naukowe, oprogramowanie, materiały budowlane, firmy z branży chemicznej, zajmujące się usługami i produkcją dla ochrony środowiska. Polską interesowały się również firmy z branży turystycznej.

Współpracuje Pan również z innymi krajami z naszego regionu?

— Nie. Odwiedziłem co prawda Węgry i Czechy, ale nie rozpoczynałem tam żadnej działalności. Skoncentrowaliśmy się na Polsce.

Dlaczego?

— Decydującym momentem była moja wizyta w 1999 r. Gdzie się nie obejrzałem, tam widziałem potencjalne możliwości współpracy. Poza tym wszystkim muszę powiedzieć, że żyją tu przyjaźni ludzie, chcący naprawdę coś osiągnąć.

Mówi Pan o zaletach, a jakie są wady?

— Przede wszystkim polscy przedsiębiorcy powinni być bardziej komunikatywni. Jest to spory problem. Niekiedy staramy się zbliżyć do polskiej firmy, a ona na to nie reaguje. Polacy są też bardzo ostrożni, jeżeli chodzi o podawanie szczegółowych informacji dotyczących ich firm. Poza tym polskie przedsiębiorstwa powinny, moim zdaniem, aktywniej przezentować swoje możliwości, brać udział w targach, rozwijać swoje zdolności marketingowe. Inaczej nie staną się rozpoznawalne na obcych rynkach. Budowanie marki i zaufania do produktu to długotrwały proces.