
- Strategia „kup i trzymaj” poniosła klęskę, co widać po stopach zwrotu z rynku akcji w ostatnich miesiącach. Stare, sprawdzone metody zarządzania aktywami nie będą się sprawdzać, bo problemów światowej gospodarki nie da się rozwiązać jednym, ani nawet dwoma posunięciami. Coraz trudniej będzie zarabiać, a jeśli scenariusz japoński powtórzy się na innych rynkach (długoletnia stagnacja – red.), to czeka nas stracona dekada dla najprostszych rozwiązań inwestycyjnych – mówi Marek Mikuć.
Dodaje, że trudność potęguje to, że zwiększa się korelacja między aktywami, takimi jak akcje i surowce.
- Strategia dywersyfikacji staje się więc bezużyteczna – mówi wiceprezes TFI Allianz.
I radzi, by zmienić podejście do rynków.
- Bądźmy spekulantami, a nie inwestorami. Trzeba postawić na strategię aktywnej alokacji i absolutnej stopy zwrotu – mówi Marek Mikuć.
Dodaje, że takie są trendy na świecie: w funduszach absolutnej stopy zwrotu w USA zgromadzone jest 18 proc. aktywów, ulokowanych we wszystkich funduszach. W Polsce odsetek ten na razie nie przekracza 3 proc.