Teatr Muzyczny Roma rozpoczął nowy sezon spektaklem „Bajo Bongo”.
– To historia oparta na życiu Nataszy Zylskiej, gwiazdy estrady lat 50., która śpiewała takie szlagiery, jak „Kasztany” i „Czekolada” – mówi Anna Wieczur, reżyserka przedstawienia.
Piosenkarka, będąc u szczytu sławy, w 1963 r. z dnia na dzień przerwała karierę i wyjechała do Izraela. Dlaczego wyemigrowała? Zdaniem realizatorów spektaklu – z potrzeby zmiany.
– Być może wyniosła ją z domu rodzinnego. Jej rodzice, uciekając przed Holocaustem, zrezygnowali z dostatniego życia w Wilnie, co pozwoliło rodzinie przetrwać lata wojny. Na całe życie tej niekwestionowanej gwiazdy lat 50. ubiegłego wieku można spojrzeć jak na śmiałe wyzwanie: nie bójmy się zmian, one bywają zbawienne – uważa Wiesława Sujkowska, autorka scenariusza „Bajo Bongo”.
Spektakl w sposób chwilami dowcipny, chwilami refleksyjny przybliża widzom postać Nataszy Zylskiej. Opowieść ilustrowana jest najbardziej znanymi przebojami z jej repertuaru w nowych aranżacjach Jakuba Lubowicza. Wśród nich są m.in. „Kasztany”, „Mexicana”, „Czekolada” i tytułowy numer „Bajo Bongo”.

