W lutym na akcjach dystrybutora bakalii Helio można było zarobić aż 39 proc. To drugi wynik na rynku. W tym czasie akcje Bakallandu, lidera rynku bakalii w Polsce, zyskały „zaledwie” 10 proc. Wynik należy uznać za dobry, bo w tym miesiącu główne indeksy znalazły się pod kreską.
Kurs Helio wystrzelił, bo spółka popisała się rekordowymi wynikami
minionego kwartału. Bakalland, któremu w poprzednich kwartałach przydarzały się
straty, publikując wyniki z IV kwartału (dla firmy jest on II kwartałem roku
bilansowego) zasugerował, że na trwałe może wrócić na ścieżkę wzrostów. Dobrą
prognozą może być dwucyfrowa dynamika przychodów oraz zysków. W wynikach grupy,
do której należy sześć spółek, widać już rezultaty ostatnich przejęć. Jednak
Bakalland cały czas ponosi koszty restrukturyzacji przejętych podmiotów. Proces
związanych z dopasowywaniem dokupionych aktywów do własnych struktur ma się
zakończyć w tym półroczu.
Na tym nie koniec przejęć. Spółka szykuje się do kolejnej akwizycji. Na
celowniku ma cztery firmy spożywcze, w tym o przychodach przekraczających 100
mln zł. Z czwórki kandydatów do grupy Bakallandu trafi jedna spółka. Jej zakup
zostanie sfinansowany z kredytu. Następne przejęcie miałoby nastąpić w kolejnym
roku obrachunkowym (2008/2009). Według naszych ustaleń, przy tej inwestycji
firma będzie chciała skorzystać z dobrodziejstw rynku kapitałowego, emitując
nowe akcje. Ważną inwestycją dla przyszłości Bakallandu ma być też rozbudowa
zakładu w Janowie Podlaskim. Ma to zapewnić wzrost mocy produkcyjnych o 80 proc.
Widać więc, że Bakalland chce się rozwijać. Zamierza zwiększyć udział w
rynku z obecnych 27 proc. do 35 proc. w 2009 r. Na razie sporo do życzenia
pozostawia ledwie kilkuprocentowy eksport. Bakalland chce to zmienić i już
ruszył na podbój Ukrainy. W poszukiwaniu klientów analizuje też rynki w Wielkiej
Brytanii oraz w Skandynawii.
Kolejnym wezwaniem dla firmy będzie zachęcenie instytucji finansowych do
wejścia w struktury kapitałowe Bakallandu. Na razie w jej akcjonariacie nie ma
znaczącego inwestora finansowego. To jednak może się zmienić, bo co jakiś czas
do spółki zgłaszają się przedstawiciele instytucji finansowych z pytaniami. Być
może zachętą będzie to, że pod koniec zeszłego roku na zakupy akcji kierowanej
spółki wybrał się sam prezes Bakallandu. Z naszych ustaleń wynika, że to nie
ostatnie jego transakcje.