Suche miesiące dotknęły Andaluzję, największego na świecie producenta oliwy.
We włoskim regionie Apulia, konary drzew zostały zaatakowane przez bakterie o nazwie ksylella fastidiosa.
- Ceny wzrosną o 30-40 proc., ponieważ będzie mniej oliwek i w konsekwencji mniej będzie produkowane mniej oliwy. Jakość oliwy nie ucierpi na tym. Na bakterię nie ma lekarstwa. Jedynym rozwiązaniem jest spalenie zainfekowanych drzew, by zapobiec jej rozprzestrzenianiu się – powiedział Raffaele Piano, rolnik z regionu Apulii, w rozmowie z The Local.

fot. iStock
None