Władze monetarne nastawione są na ustabilizowanie inflacji w dłuższej perspektywie i nie kierują się w podejmowaniu decyzji bieżącym poziomem inflacji, przypomniał prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz w środę.
„Ciała monetarne nastawione są na ustabilizowanie inflacji w dłuższej perspektywie, nie kierują się bieżącą inflacją, ale patrzą w dłuższej perspektywie” – powiedział Balcerowicz podczas konferencji prasowej.
Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniżyła w środę stopy procentowe o 25 pb do 4,75% w przypadku głównej stopy interwencyjnej, co dało łączne obniżki w wysokości 175 pb w tym roku.
Tymczasem inflacja spadła w czerwcu do 1,4% r/r, czyli poniżej dopuszczalnego pasma wahań w celu inflacyjnym NBP (2,5% +/- 1 pkt proc.).
„Jest wysoce prawdopodobne, że w najbliższych miesiącach będziemy mieli niską inflację i prace realne będą wzrastać” – powiedział Balcerowicz.
Bank centralny podał w opublikowanym po posiedzeniu RPP komunikacie, że inflacja konsumencka w ciągu najbliższych miesięcy pozostanie „wyraźniej” poniżej celu 2,5%.
Prezes NBP podkreślił też, że gorsze od oczekiwanych dane o PKB (wzrost o 2,1% r/r) i inwestycjach (wzrost o 1,0% r/r) w pierwszym kwartale nie powinny skłaniać do pesymizmu.
„Mamy różne sygnały, z których spora część nie potwierdza pesymizmu, jaki można by wysnuwać opierając się tylko na danych GUS w jednego kwartału” – powiedział Balcerowicz.
W komunikacie RPP podano, że na bazie dostępnych danych można oczekiwać, iż dynamika PKB w drugim kwartale br. była wyższa niż w poprzednim kwartale, a sygnalizowane przez GUS. spowolnienie wzrostu gospodarczego w Polsce ma charakter przejściowy.
Szef banku centralnego powtórzył także wielokrotnie wygłaszane ostrzeżenie przed psuciem finansów publicznych, które może uniemożliwić szybkie przyjęcie euro. „Zanim nasze finanse zostały naprawione, już są psute” – powiedział Balcerowicz.