Balcerowicz nie stanie przed komisją dopóki nie uzna jej Trybunał

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-09-09 16:40

Prezes NBP Leszek Balcerowicz zapowiedział w sobotę, że nie stawi się 15 września przed komisją ds. banków.

Prezes NBP Leszek Balcerowicz zapowiedział w sobotę, że nie stawi się przed komisją śledczą ds. banków i nadzoru bankowego. Komisja wezwała go na 15 września.

Zdaniem Balcerowicza powołanie tej komisji wbrew opiniom wielu konstytucjonalistów jest bezprecedensowe i grozi stabilności złotego. Szef NBP zapowiedział, że nie weźmie udziału w precedensie mogącym prowadzić do podważenia faktycznej niezależności Narodowego Banku Polskiego.

- Podjąłem decyzję, że nie wezmę udziału w tworzeniu groźnego konstytucyjnego precedensu - powiedział szef banku centralnego na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Jego zdaniem oznaczałoby to stworzenie mechanizmu stałego nacisku, który uderzyłby w niezależność NBP i mógłby osłabić zdolność do obrony stabilności pieniądza.

- Każdy przyszły prezes NBP musiałby się liczyć z tym, że jeśli oprze się naciskom na rozluźnienie polityki pieniężnej, to może być wezwany przed komisję śledczą - powiedział Balcerowicz. - Mam świadomość, że moją odmowę przeciwnicy wykorzystają do brudnej propagandy przeciwko mnie - dodał.

Balcerowicz zaznaczył jednak, że stanie przed komisją, jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna uchwałę o powołaniu komisji za zgodną z konstytucją.

Posiedzenie komisji odbędzie się w dniach 13-15 września. Tydzień później Trybunał Konstytucyjny zbada, czy powołanie sejmowej komisji śledczej do spraw banków jest zgodne z konstytucją. Sprawa będzie rozpoznana 21 września.

Prezes NBP odrzucił wcześniej wezwanie na przesłuchanie przed komisją śledczą 14 września, gdyż w tym dniu reprezentuje Polskę na posiedzeniu rady ogólnej Europejskiego Banku Centralnego. Po tej odmowie komisja ponownie wezwała Balcerowicza na 15 września.

Komisję śledczą powołano do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r.

Posłowie postanowili zbadać 22 sprawy. Komisja ma w pierwszej kolejności zająć się sprawą CASE i ewentualnego konfliktu interesów, w jaki miałby popaść Balcerowicz jako przewodniczący komisji nadzorującej banki, finansujące założoną przez niego fundację. Komisja śledcza zamierza przesłuchać - bagatela - ponad 150 świadków. Prace komisji, o ile trybunał nie uzna jej niekonstytucyjności, mają zakończyć się w maju lub czerwcu 2007 r.

Paweł Kubisiak