Balcerowicz: Wchodząc do ERM2 warto mieć niską inflację

Internet Securities
opublikowano: 2005-11-25 13:14

Polska powinna wejść do europejskiego mechanizmu kursowego ERM2, poprzedzającego przyjęcie euro, w momencie, gdy inflacja będzie niska, ponieważ pozwoli to bankowi centralnemu skupić się na dbaniu o stabilność kursu walutowego, uważa prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz.

Polska powinna wejść do europejskiego mechanizmu kursowego ERM2, poprzedzającego przyjęcie euro, w momencie, gdy inflacja będzie niska, ponieważ pozwoli to bankowi centralnemu skupić się na dbaniu o stabilność kursu walutowego, uważa prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz.

„Lepiej w punkcie wejścia do ERM2 mieć niską inflację, żeby nie mieć dwóch zadań do zrobienia: stabilności kursu walutowego i obniżenia inflacji” – powiedział Balcerowicz w piątek podczas konferencji „Polska droga do euro”.

Dodał, że w momencie wejścia do ERM2 finanse publiczne powinny być jak najbardziej uzdrowione.

W październiku inflacja konsumencka wyniosła 1,6% r/r, a przedstawiciele banku centralnego oczekują, że do ich celu, wynoszącego 2,5%, zbliży się najwcześniej w połowie przyszłego roku.

W październikowym wywiadzie dla agencji ISB członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Andrzej Sławiński powiedział, że prognozy NBP wskazują, iż w ciągu najbliższych dwóch lat wystąpią bardzo dogodne warunki dla wejścia Polski do systemu ERM2, a później do strefy euro.

Obecny rząd stoi na stanowisku, że ważniejsze jest zapewnienie polskiej gospodarce trwałego i szybkiego wzrostu, a dopiero po jego uzyskaniu można będzie przyjąć wspólną walutę. Tym niemniej spełnienie kryteriów z Maastricht, warunkujących przyjęcie do strefy euro, ma nastąpić w ciągu najbliższych czterech lat.

Ostatnio premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział, że decyzja o tym, kiedy Polska ma przyjąć euro, może zapaść za 2-3 lata, a nie – jak zapowiadało wcześniej rządzące Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – po upływie obecnej kadencji parlamentu.