Bancassurance w odwrocie

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-06-06 00:00

Banki sprzedają coraz mniej ubezpieczeń — wynika z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń. To efekt zapowiedzi urzędników.

Polski rynek bancassurance gwałtownie się kurczy. Ze statystyk Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) wynika, że jego wartość jest najniższa od momentu, kiedy branżowa izba go prześwietla, czyli od 2009 r.

W pierwszym kwartale tego roku sprzedaż ubezpieczeń życiowych w bankach przyniosła towarzystwom 2,9 mld zł składki. To 40 proc. przychodów w „życiówce”. Dla porównania, w pierwszym kwartale 2013 r. było to 3,7 mld zł (46 proc.), a dwa lata temu 5,4 mld zł (57 proc.). W połowie 2012 r. udział kanału bankowego w sprzedaży polis życiowych sięgał nawet do 60 proc.

Spadki są efektem działań regulacyjnych. Od przyszłego roku resort finansów obłoży tzw. podatkiem Belki polisolokaty i produkty strukturyzowane. Do tej pory były zwolnione z tego obciążenia, co powodowało, że dla klientów banków stały się atrakcyjną alternatywą wobec nisko oprocentowanych lokat. Ministerstwo zapowiedziało zmianę ponad rok temu, co spowodowało, że towarzystwa zaprzestały sprzedaży polisolokat.

Jednak o wiele większy wpływ na rynek ma rekomendacja U, nad którą pracuje Komisja Nadzoru Finansowego. Zaostrzy ona zasady sprzedaży polis przez banki przez m.in. likwidację możliwości oferowaniaubezpieczeń w trybie grupowym i nakaz szkolenia pracowników bankowych na agentów ubezpieczeniowych. Choć nowe przepisy nie weszły jeszcze w życie, już widać ich wpływ na działania banków. O ile w pierwszym kwartale 2013 r. życiowe polisy grupowe stanowiły 66 proc. bankowej sprzedaży, to w tym roku było to już 43 proc.

Według Jacka Podoby, prezesa TU Europa, jednego z największych dostawców polis do banków, rynek bancassurance znajduje się w okresie przebudowy. Mimo spadających wolumenów sprzedaży można wypatrzeć symptomy poprawy sytuacji.

— Rośnie liczba polis, które są sprzedawane w kanale bankowym. Bancassurance ma także coraz większy udział w rynku majątkowym — mówi Jacek Podoba.

Rzeczywiście, udział kanału bankowego w sprzedaży polis majątkowych systematycznie rośnie i zbliża się do 10 proc. tego segmentu rynku. W pierwszym kwartale tego roku było to 500 mln zł. W danych PIU widać także powolny odwrót banków od produktów inwestycyjnych powiązanych z ubezpieczeniami. W pierwszym kwartale tego roku przyniosły one 78 proc. składki w „życiówce”, co jest najsłabszym wynikiem od 2009 r. Rośnie natomiast udział polis powiązanych z produktami bankowymi. Generują one już ponad 20 proc. składki.

Możesz zainteresować się również: