Podczas czwartkowego posiedzenia Komitetu Polityki Pieniężnej, organu Banku Anglii odpowiedzialnego za politykę stóp procentowych zapadłą decyzja o pozostawieniu stawek na dotychczasowych poziomach, co oznacza, ze referencyjna stawka nadal wynosić będzie 5,25 proc., co jest najwyższym poziomem od niemal 16 lat. Spośród 9 głosujących członków, sześciu opowiedziało się za utrzymaniem stawek, jeden z obniżką a dwóch za podwyżką stawek. To pierwszy przypadek takiego podziału głosów, obejmującego wszystkie możliwe opcje od sierpnia 2008 r., od początku światowego kryzysu finansowego
O ile większość uczestników rynku oczekiwała takiej decyzji, ważniejsza okazuje się zmiana w komunikacji BOE. Bank obniżył swoje prognozy inflacyjne przy czym odszedł od ostrzeżeń, że być może koszty kredytu będą musiały ponownie wzrosnąć. Zamiast tego stwierdzono, że koszty pożyczek będą „poddawane przeglądowi”.
Andrew Bailey, gubernator Banku Anglii podkreślił, że BOE pozostaje ostrożny, a trwały spadek inflacji do celu na poziomie 2 proc. dopiero będzie można odczytać jako wykonanie zadania.
Musimy zobaczyć więcej dowodów na to, że inflacja spadnie aż do celu 2 proc. i pozostanie na tym poziomie, zanim będziemy mogli obniżyć stopy procentowe – stwierdził szef BOE.
Przy ścieżce stałych stóp, która zakłada, że referencyjna stopa procentowa kredytów pozostanie na poziomie 5,25 proc., inflacja – jak prognozuje BOE, spadnie znacznie poniżej celu 2 proc. do 1,4 proc. w horyzoncie dwóch lat i 0,9 proc. w horyzoncie trzech lat.
Z kolei wyliczenia Banku Anglii oparte o przewidywania rynków odnośnie cięcia stawek wskazują, że przy obniżce stóp do 4 proc. w tym roku i 3,5 proc. w 2025, inflacja po dwóch latach kształtować się może powyżej celu, na poziomie 2,3 proc., ale w horyzoncie trzech lat spaść do 1,9 proc.
Wydaje się to sugerować, że stopy procentowe powinny zostać obniżone, ale nie tak gwałtownie, jak sądzi rynek.

