Kolejny raz dane o rachunku obrotów bieżących zaskoczyły rynki finansowe, tym razem negatywnie, napisali w swoim dziennym raporcie analitycy Banku Handlowego.
Deficyt obrotów bieżących wyniósł 708 mln dolarów w maju, wobec zrewidowanych 519 mln dolarów w maju ( wcześniej NBP podał, ze deficyt w kwietniu wynosił 614 mln dolarów). Przeciwnie do naszych oczekiwań, deficyt handlowy w maju zwiększył się do 1117 mln dolarów, wobec 708 mln w kwietniu. Wyższy deficyt handlowy wynikał głownie z powodu gwałtownego wzrostu importu, który zwiększył się o 12% m/m (po 2% spadku w kwietniu), co oznacza 10,6% wzrost w stosunku rocznym. Eksport jest wciąż stabilny. W maju, poziom eksportu nie zmienił się znacznie w stosunku do kwietnia, i był 5,7% wyższy w stosunku do maja 2000 roku. W okresie styczeń-maj, eksport wzrósł o 16,5%, wobec odpowiadającego okresu w zeszłym roku, podczas gdy import wzrósł o 5,6%. Po pierwszych pięciu miesiącach, deficyt handlowy był mniejszy o 856 mln dolarów, wobec odpowiadającego okresu w zeszłym roku, podczas gdy deficyt obrotów bieżących był mniejszy o 1378 mln dolarów.
Chociaż dane były gorsze od naszych oczekiwań, podtrzymujemy nasza prognozę, ze deficyt obrotów bieżących wyniesie 8,9 mld dolarów, wobec 9,9 mld dolarów w zeszłym roku. Oznacza to deficyt w wysokości 4,9% PKB, jeśli nasza prognoza PKB jest właściwa.