Bank Japonii zastąpi Fed

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-07-12 11:05

Działania stymulacyjne Banku Japonii zrekompensują brak ultraluźnej polityki pieniężnej Fed co powinno dać wsparcie rynkom, twierdzą analitycy.

- To oczywiste, że zapowiedź ograniczenia zakupów przez Fed wywołało dużą nerwowość na rynkach. Ważne, aby nie zapominać jednak, że w tym samym czasie widzimy podobne działania realizowane przez inne banki centralne, jak Bank Japonii, realizujące ilościowe luzowanie – powiedział Herve Lievore, ekonomista i strateg inwestycyjny w HSBC Global Asset Management.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Zapowiedź ograniczenia zakupów aktywów przez Fed spowodowała pogorszenie koniunktury na światowych rynkach. Od końca maja indeks MSCI Emerging Markets stracił 10 proc.

Lievore uważa, że w dłuższej perspektywie obawy dotyczące wycofania się Fed z agresywnych działań stymulacyjnych są zdecydowanie przesadzone.

- Nie zapominajmy, że do końca 2014 roku Bank Japonii wpompuje 1,4 bln USD w system, więc w kategorii realnej gotówki w systemie, ograniczenie QE nie jest wielkim zmartwieniem. Jest nim to, jak rynki przełożą to na oczekiwania dotyczące płynności – powiedział.

O łagodzącym wpływie działań stymulacyjnych Banku Japonii na rynek po rozpoczęciu ograniczania zakupów przez Fed jest przekonany także Vasu Menon, wiceprezes wealth management w banku OCBC z Singapuru.

- Prawda jest taka, że dużo z pieniędzy Banku Japonii znajdzie drogę na rynki rozwinięte. To jednak, że część trafi do Azji spowoduje, iż nie powinniśmy widzieć tu dużej wyprzedaży po ograniczeniu zakupów przez Fed – powiedział. - Kiedy ograniczanie zakupów rozpocznie się w momencie kiedy w USA nastąpi ożywienie wzrostu rynki przestaną się interesować Fed i wrócą do fundamentów – dodał.

Możesz zainteresować się również: