- To oczywiste, że zapowiedź ograniczenia zakupów przez Fed wywołało dużą nerwowość na rynkach. Ważne, aby nie zapominać jednak, że w tym samym czasie widzimy podobne działania realizowane przez inne banki centralne, jak Bank Japonii, realizujące ilościowe luzowanie – powiedział Herve Lievore, ekonomista i strateg inwestycyjny w HSBC Global Asset Management.

Zapowiedź ograniczenia zakupów aktywów przez Fed spowodowała pogorszenie koniunktury na światowych rynkach. Od końca maja indeks MSCI Emerging Markets stracił 10 proc.
Lievore uważa, że w dłuższej perspektywie obawy dotyczące wycofania się Fed z agresywnych działań stymulacyjnych są zdecydowanie przesadzone.
- Nie zapominajmy, że do końca 2014 roku Bank Japonii wpompuje 1,4 bln USD w system, więc w kategorii realnej gotówki w systemie, ograniczenie QE nie jest wielkim zmartwieniem. Jest nim to, jak rynki przełożą to na oczekiwania dotyczące płynności – powiedział.
O łagodzącym wpływie działań stymulacyjnych Banku Japonii na rynek po rozpoczęciu ograniczania zakupów przez Fed jest przekonany także Vasu Menon, wiceprezes wealth management w banku OCBC z Singapuru.
- Prawda jest taka, że dużo z pieniędzy Banku Japonii znajdzie drogę na rynki rozwinięte. To jednak, że część trafi do Azji spowoduje, iż nie powinniśmy widzieć tu dużej wyprzedaży po ograniczeniu zakupów przez Fed – powiedział. - Kiedy ograniczanie zakupów rozpocznie się w momencie kiedy w USA nastąpi ożywienie wzrostu rynki przestaną się interesować Fed i wrócą do fundamentów – dodał.