— Będziemy jedynym bankiem na giełdzie, którego nie obejmie nowy podatek od banków — żartuje Jakub Baran, prezes Polskiego Banku Komórek Macierzystych (PBKM), który za pieniądze, płacone m.in. w ramach abonamentu, przechowuje krew pępowinową. Warszawska spółka złożyła już prospekt w Komisji Nadzoru Finansowego. Prezes liczy, że PBKM w ciągu najbliższych kilku miesięcy zadebiutuje na głównym parkiecie. Szczegółów oferty publicznej nie może jeszcze ujawniać. Zapewne nie będzie mała — spółka ma dobre wyniki, a giełdowy debiut będzie okazją do wyjścia z niej, całościowego lub częściowego, funduszu Enterprise Investors (EI), który zainwestował w nią sześć lat temu.



— Zgodnie z obowiązującymi zasadami nie możemy komentować planów strategicznych wobec firm z naszego portfela. Do tej pory upubliczniliśmy 31 spółek — na giełdach w Warszawie, Pradze oraz Nowym Jorku. Warszawski parkiet jest naturalnym wyborem dla naszych spółek portfelowych — mówi Anna Czywczyńska, konsultant PR w EI.
Krew się leje
PBKM nie podaje jeszcze wyników za zeszły rok. W 2014 r. EBITDA wyniosła 19 mln zł, przy 85 mln zł przychodów. Jakub Baran informuje, że w 2015 r. spółka rosła szybciej niż rynek i znacząco poprawiła wyniki — w ostatnich latach rok do roku rosła z dwucyfrową dynamiką. W związku z ofertą nie chce ujawnić szczegółów dalszej ekspansji.
— Mogę jedynie powiedzieć, że w ciągu najbliższych lat skupimy się na rozwoju organicznym i konsolidacji przejętych w ciągu ostatnich lat biznesów. Choć oczywiście nie wykluczamy akwizycji, jeśli pojawi się ciekawy cel poza Polską, szczególnie na kluczowych rynkach, gdzie już jesteśmy obecni — mówi Jakub Baran. W ciągu ostatnich lat PBKM był mocno aktywny na rynku fuzji i przejęć — dokonał ich kilkunastu.
Ostatnia transakcja, w Polsce, to przejęcie od krakowskiej Diagnostyki spółki Diagnostyka Bank Komórek Macierzystych. Większość akwizycji odbyła się jednak poza Polską — rynki zagraniczne generują już około połowy przychodów warszawskiej spółki. PBKM ma ośrodki w Turcji, Rumunii, Włoszech, Hiszpanii, na Łotwie i Węgrzech. W 2014 r. spółka informowała, że pod względem wartości przychodów w Europie zajmuje pozycję wicelidera, a pod względem liczby nowych klientów, która w ciągu pięciulat zwiększyła się 2,5-krotnie, jej udział w rynku wynosi kilkanaście procent.
…dla zdrowia i nauki
PBKM rozwija się też na polu badawczo-rozwojowym — otrzymał już sześć pozwoleń od Głównego Inspektora Farmaceutycznego na wytwarzanie produktów leczniczych w ramach zaawansowanych terapii. Dzisiaj frakcje komórek macierzystych wyodrębnione z krwi pępowinowej są wykorzystywane m.in. w medycynie regeneracyjnej. W ramach założonej z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim i osobą prywatną spółki Instytut Terapii Komórkowych spróbuje sił na rynku medycyny spersonalizowanej.
— Komórki macierzyste są dzisiaj szeroko wykorzystywane w hematoonkologii. PBKM wydał do leczenia 20 preparatów krwi pępowinowej w Polsce, Turcji i na Węgrzech. Poza tym coraz częściej sięga się po komórki macierzyste w terapiach eksperymentalnych, przede wszystkim w obszarze neurologii. Są szansą dla osób chorujących m.in. na stwardnienie rozsiane, mózgowe porażenie dziecięce czy autyzm. Są to terapie eksperymentalne, tworzone pod konkretnego pacjenta. Zgodnie z obowiązującym prawem, na ich zastosowanie każdorazowo wymagana jest zgoda Komisji Bioetycznej. W Polsce ten obszar dopiero raczkuje, ale tego typu terapie są przyszłością medycyny — na Dalekim Wschodzie np. ten segment rynku jest dużo bardziej zaawansowany, co pośrednio przekłada się na wysoką penetrację usług przechowywania krwi pępowinowej, np. w Singapurze wynosi ona aż 22 proc., podczas gdy w EU średnia wynosi 2 proc. Perspektywy są więc bardzo obiecujące — twierdzi Jakub Baran.
Zdaniem jednego z zarządzających funduszem, chcącego zachować anonimowość, PBKM prowadzi ciekawy i stabilny — oparty na regularnych wpływach — biznes. — Wszystko jednak zależy od oczekiwań sprzedającego i sytuacji na giełdzie, ostatnio bardzo trudnej. Oferty HTL Strefy czy Master Pharmu nie doszły do skutku — mówi nasz rozmówca.
Przetarte zagraniczne szlaki
Banki krwi pępowinowej są znane inwestorom zagranicznym, choć w skali kilkakrotnie większej od PBKM. Na amerykańskiej giełdzie NYSE jest notowana spółka China Cord Blood Corporation — jej roczne przychody wynoszą około 389 mln zł, EBITDA 157 mln zł. Kapitalizacja rynkowa przekracza 2 mld zł. W zeszłym roku notowana na NASDAQ amerykańska firma farmaceutyczna Amag Pharmaceuticals przejęła bank krwi pępowinowej Cord Blood Registry. Kwota transakcji wyniosła 700 mln USD.