Bank kusi dywidendą po wejściu na giełdę

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2004-04-23 00:00

Za trzy miesiące prospekt emisyjny, prywatyzacja w czwartym kwartale — zarząd PKO BP przysięga, że ten rozkład jazdy jest nadal aktualny.

Na przełomie czerwca i lipca ma być gotowy prospekt emisyjny PKO BP, największego banku detalicznego.

— Sądzę, że realnym terminem złożenia prospektu do KPWiG jest lipiec 2004 r. Jeśli się uda, dotrzymamy terminu i w czwartym kwartale dojdzie do prywatyzacji — mówi Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP.

Prezes obiecuje, że po upublicznieniu bank będzie płacił dywidendę z zysku.

— Uważamy, że będzie ona jednym z argumentów przemawiających za kupnem akcji PKO BP. Tym bardziej że w planach mamy stały wzrost wyników — twierdzi Andrzej Podsiadło.

Zyski w górę

Zysk netto po pierwszym kwartale wyniósł 408 mln zł i był o ponad 23 proc. wyższy niż rok wcześniej. Z tą dynamiką bank plasuje się w czołówce branży. PKO BP osiągnął go dzięki lepszym wynikom odsetkowym, zwłaszcza z opłat i prowizji, oraz poprawie wyniku z rezerw celowych. Suma bilansowa wyniosła 86,8 mld zł i w trakcie kwartału zwiększyła się o 2,8 proc. Bank stara się powstrzymywać odpływ depozytów z kont do funduszy i walczy o wzrost kredytów. Jego fundusze własne wynosiły 5,3 mld zł i zwiększyły się o ponad 1 mld zł w porównaniu z okresem sprzed roku. Zarząd zaproponuje ministerstwu skarbu, pełniącemu rolę właściciela, pozostawienie w banku ubiegłorocznego zysku (1,2 mld zł).

Plany zakupów

Jeszcze przed prywatyzacją bank chce pokusić się o inwestycje. Czeka na zgodę na przejęcie Kredyt Banku Ukraina od Kredyt Banku.

— Rozglądamy się też za możliwością przejęć w innych państwach Europy Wschodniej. W ciągu kilku dni powinna zapaść decyzja o odkupieniu od HSBC jego domu maklerskiego w Polsce — wyjaśnia Andrzej Podsiadło.

Na razie bank nie rozstanie się z Credit Suisse, z którym ma towarzystwo funduszy inwestycyjnych, ale będzie rozmawiał o korektach we współpracy. Na nowo podjął rozmowy z BGK o projekcie banku hipotecznego. Liczy też na stworzenie grupy finansowej z PZU, ale będzie musiał poczekać do rozwiązania sporu rządu z Eureko o akcje ubepieczyciela.