Zdaniem wielu ekspertów, wcześniejsze zaostrzenie polityki monetarnej, biorąc pod uwagę obecną sytuację geopolityczną i odpływ kapitałów miało spory udział w pchnięciu kraju w kierunku recesji.

"Myślę, że wzrost z 5,5 proc w marcu do obecnych 7 proc. był absolutnie wskazany” - ocenia Ułukiajew, były pierwszy zastępca szefa banku centralnego, który nadzorował politykę pieniężną. Dodaje jednak, że dalsze podwyższanie stopy do 7,5 proc. wydaje się być co najmniej problematyczne.
Rosja stoi przed perspektywą recesji technicznej, ponieważ gospodarka – jak wskazują eksperci – nie jest w stanie rosnąć, a nawet może w drugim kwartale odnotować spadek rzędu 0,1 proc. w porównaniu do poprzednich trzech miesięcy, kiedy PKB spadł o 0,5 proc.
Już 30 kwietnia Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że Rosja znalazła się w stanie recesji.