Bank w komórce dla biznesu

opublikowano: 30-09-2014, 00:00

Technologie: Firmy interesowałyby się m-bankowością, gdyby instytucje finansowe lepiej rozumiały ich potrzeby

W drugiej połowie 2013 r. z usług finansowych za pośrednictwem urządzeń mobilnych korzystało ponad 2 mln Polaków. To dwa razy więcej niż w ostatnim kwartale 2012 r. W tym roku ta liczba przekroczyła już 3 mln. Do tzw. m-bankowości przekonują się także firmy — zmęczone perspektywą załatwiania formalności bankowych tradycyjną drogą, nawet jeśli miałoby to oznaczać wizytę w komfortowym biurze dla klientów korporacyjnych. Czy instytucje finansowe umieją sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu biznesu w taj dziedzinie? Nie zawsze. W bankowości mobilnej pojawia się coraz więcej nowości i udogodnień. Sęk w tym, że głównie dla Kowalskiego.

FOT. Bloomberg

Natomiast przedsiębiorcy są segmentem ciągle jeszcze niezagospodarowanym. — W przypadku detalistów można już mówić o nasyceniu rynku bankowymi usługami internetowymi i mobilnymi. Co zaś się tyczy firm — na razie tylko kilka banków w Polsce ma w swojej ofercie zarówno dostęp poprzez www, jak i aplikacje mobilne — potwierdza Dariusz Nalepa, dyrektor departamentu bankowości transakcyjnej mBanku.

Duży potrzebuje więcej

Dlaczego mobilna oferta banków dla biznesu jest taka skromna? Zdaniem Grzegorza Miśty, dyrektora marketingu w ActiveMobi, wiąże się to z kosztownym utrzymaniem aplikacji na kilka platform, czyli Androida, iOS i Windowsa.

— Z jednej strony obserwujemy aplikacje mobilne, z drugiej — systemy bankowości internetowej w wersji tradycyjnej lub light. Mnogość platform, ich rozwój i utrzymanie w długim terminie będzie trudne — wskazuje Grzegorz Miśta. Marcin Żuchowicz, prezes e-point, zwraca uwagę na to, że im większa firma, tym bardziej wymagająca, jeśli chodzi o technologie proponowane przez instytucje finansowe.

Według niego zarówno świadomi klienci indywidualni, jak i mikroprzedsiębiorcy wybiorą usługi tego banku, który zapewni im dobrą aplikację mobilną — jak robią to np. MeritumBank i SmartBank. Co innego korporacje, które oczekują znacznie bardziej zaawansowanych rozwiązań teleinformatycznych.

— Większe firmy potrzebują schematów akceptacji transakcji rozpisanych na wiele ról, wsparcia przy zawieraniu złożonych umów, np. kredytowych, i obsługi złożonych produktów w rodzaju faktoring. Wymagają także rozbudowanego raportowania — wymienia Marcin Żuchowicz.

Wtóruje mu Paweł Jakub Dawidek, dyrektor ds. technicznych i oprogramowania w Wheel Systems, zdaniem którego popyt na m-bankowość będzie zależeć nie tylko od korzyści, jakie niosą ze sobą te usługi. Równie istotne jest zapewnienie bezpieczeństwa systemów umożliwiających m.in. zdalny dostęp do firmowego konta, wgląd w historię transakcji, a także przelewy do zdefiniowanych i niezdefiniowanych adresatów.

— Banki prześcigają się w zapewnianiu o bezpieczeństwie. Kluczem do sukcesu jest jednak dostarczenie rozwiązań, które — z jednej strony — chronią w możliwie największym stopniu dane i pieniądze klientów, a z drugiej — nie obniżają komfortu korzystania z mobilnych serwisów — podkreśla Paweł Jakub Dawidek.

Kwestia bezpieczeństwa

Stosowane przez banki technologie często są niepraktyczne i drogie. Ale na wszystko jest sposób.

— Kopia bankowości na każdej z platform — Android, iOS i Windows — nie ma większego sensu. Przyszłość to serwisy internetowe oparte na technologii RWD i przemyślane aplikacje mobilne wspierające tradycyjną bankowość internetową — mówi Grzegorz Miśta. A co z wygodą i bezpieczeństwem?

— Rozwiązaniem, które spełnia oba wymogi, jest CERBToken, software’owy token zaprojektowany przez naszych specjalistów jako integralna część systemu CERB Banking do uwierzytelniania i autoryzacji transakcji. System stosuje równie prosty, co skuteczny mechanizm ochrony nie tylko przed cyberprzestępcami, ale też na wypadek utraty smartfona lub innego mobilnego terminalu — zachwala dyrektor Dawidek.

Trochę szczegółów dla wtajemniczonych: wystarczy, że dział IT firmy będącej klientem banku zainstaluje i uaktywni na urządzeniu aplikację mobilnego dostępu, zintegrowaną ze wspomnianym rozwiązaniemCERBToken, i sparametryzuje ją. Od tego momentu do zalogowania się w aktywnej aplikacji niezbędne będzie wprowadzenie numeru PIN. Na tym koniec. System uniemożliwia jednak zastosowanie w aplikacji prostych ciągów, np. wyłącznie jedynek. Rolą zaszytego w rozwiązaniu CERBTokena jest automatyczne generowanie haseł, potrzebnych np. do autoryzacji przelewu.

Oferta na miarę

Tylko 22 proc. polskich firm korzysta z bankowości mobilnej — wynika z badania GfK Polonia przeprowadzonego na zlecenie mBanku. Marcin Żuchowicz nie ma jednak wątpliwości, że rola kanałów mobilnych w obsłudze klientów biznesowych z każdym rokiem będzie się zwiększać. Pod warunkiem że instytucje finansowe stworzą ofertę, która będzie odpowiedzią na ciągle zmieniające się potrzeby przedsiębiorstw.

— Banki powinny stawiać na koncepcję bankowości internetowej jako platformy, która wspiera współpracę firmy z innymi podmiotami, np. z jej biurem księgowym lub kontrahentami. Opłaci się im również wspieranie idei omnichannel, która polega na integracji wszystkich kanałów, przez które użytkownik kontaktuje się z dostawcą produktów finansowych — tłumaczy Marcin Żuchowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane