Ostatnie spotkania trzech banków centralnych – Banku Anglii, Europejskiego Banku Centralnego oraz Rezerwy Federalnej – dały nadzieje na dodatkową stymulację gospodarki, choć nie określono co to dokładnie będzie. Na tej podstawie rosły rynki akcji i obligacje.
Zdaniem Mohameda El-Eriana same działania banków centralnych nie wystarczą, by uratować gospodarkę.
- Niestety rzeczywistość jest taka, że w przeciwieństwie do kryzysu finansowego z 2008 i 2009 r., banki centralne nie mogą uratować światowej gospodarki. Inne instytucje rządowe, dysponujące bardziej odpowiednimi instrumentami, muszą wkroczyć do akcji – przekonuje.

Mohamed El-Erian, fot. Bloomberg
None