Banki dokręcają śrubę

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 06-11-2012, 00:00

Gdy gospodarka zwalnia, jej kołem ratunkowym może być akcja kredytowa. Ten scenariusz jest jednak mało realny.

Banki coraz mniej chętnie udzielają kredytów. Z najnowszej edycji cyklicznej ankiety Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że w trzecim kwartale 2012 r. instytucje finansowe znacząco podniosły wymagania stawiane potencjalnym pożyczkobiorcom. Dokręcona została śruba dla wszystkich rodzajów kredytów.

Blisko jedna trzecia banków zaostrzyła wymagania dotyczące kredytów mieszkaniowych i korporacyjnych, a około 5 proc. przy pożyczkach konsumpcyjnych (dane pokazują wartość netto: odsetek banków zaostrzających politykę kredytową pomniejszony o odsetek ją łagodzących).

— Na rynku rośnie niepewność. Wartość niespłacanych kredytów zwiększa się i banki obawiają się, że problem ten będzie się nasilał. Starają się więc ograniczyć ryzyko — mówi Piotr Łysienia, ekonomista Banku Pocztowego.

Źródłami niepokoju banków są: słaba sytuacja na rynku pracy, słaby popyt inwestycyjny, zapaść w budownictwie i hamujący PKB. Dlatego, jak pokazuje ankieta NBP, banki podnoszą marże (w przypadku kredytów dla firm dotyczy to około 40 proc. banków), zwiększają zabezpieczenia (25 proc.), ograniczają maksymalną wartość kredytów (15 proc.).

— Reakcja banków jest bardzo zdecydowana. W sektorze budowlanym w ostatnio dokonało się nawet coś, co można by nazwaćmałym „credit crunch”, czyli banki jednoznacznie sygnalizują, że niechętnie udzielają kredytów firmom budowlanym — mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ.

Dokręcanie przez banki kredytowej śruby to zła wiadomość dla tych, którzy wierzą w ożywienie koniunktury. Kurcząca się akcja kredytowa będzie nasilać spowolnienie gospodarcze. Dlatego na ratunek ruszają bank centralny i nadzór finansowy. Rada Polityki Pieniężnej przymierza się do cięcia stóp procentowych, a Komisja Nadzoru Finansowego przygotowuje rekomendacje zachęcające banki do złagodzenia wymagań kredytowych.

— Jeśli banki nie chcą udzielać kredytów, bo ryzyko jest zbyt duże, takie impulsy ze strony instytucji państwowych na wiele się nie zdadzą — uważa Piotr Łysienia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu