Banki: fuzje nie zmienią układu sił

Urszula Chojnacka
08-01-2001, 00:00

Banki: fuzje nie zmienią układu sił

Instytucje uparcie odmawiają ujawnienia wszystkich kosztów

Za już trwającymi, dopiero co zakończonymi bądź akurat przygotowywanymi, fuzjami banków stoją ogromne pieniądze. To nie tylko koszty samych łączeń instytucji, ich systemów, ale także ujednolicania nazw, logo, wizerunków. Rozmiar wydatków jest jednak na razie niemożliwy do oszacowania.

Zapadły już decyzje o połączeniu Banku Zachodniego z WBK, Bank Handlowy stał się praktycznie częścią globalnego organizmu Citi, BIG Bank łączy się z BIG BG. W 2001 roku PBK i BPH powinny opracować zasady fuzji, a już za rok Bank Śląski może wchłonąć polski oddział ING Barings.

Wszystko ma swoją cenę — również cenę ambicji prezesów banków.

Drogo, ale skutecznie

W maju 2001 r. bank powstały z połączenia WBK i BZ zadebiutuje na parkiecie. Koszty fuzji zostały oszacowane na 154 mln zł. Cena konsolidacji Citibanku i Banku Handlowego zamknął się w 2000 r. kwotą 140 mln zł.

Jednak kwoty te są nieporównywalne. Zarówno WBK, jak i Bank Zachodni posiadają rozległe sieci oddziałów. Przystosowanie ich do wspólnego systemu, oferty produktowej pochłonie gros wydatków, mimo że obie instytucje mają wspólnego właściciela (AIB), który ma ogromne doświadczenie w tzw. oszczędnym łączeniu. Z kolei w przypadku Handlowego i Citi sporą część planowanych wydatków zabiorą zwalniani pracownicy. Około 1500 osób, które muszą odejść z banku, otrzyma — spore jak na warunki polskiego systemu bankowego — odprawy osłonowe.

Nieznane są jeszcze koszty związane z fuzją BIG BG i BIG Banku. Trudno też prognozować, ile w związku z połączeniem będą musiały wydać Bank Śląski z ING Barings czy BPH z PBK.

Zagrożenia i ułatwienia

— W przypadku fuzji Banku Zachodniego i WBK nastąpi konsolidacja dwóch podobnych banków: łączą się dwie regionalne instytucje, które mają stworzyć ogólnopolski bank. Odwrotnie jest z konsolidacją Citibanku i Banku Handlowego. W tym przypadku mamy do czynienia z fuzją instytucji o odmiennej strategii działania. Citibank prowadzi działalność detaliczną, podczas gdy Bank Handlowy jest raczej bankiem korporacyjnym z ambicjami detalicznymi. Podobna sytuacja występuje w przypadku korporacyjnego BIG Banku i detalicznego BIG BG — mówi Sławomir Gajewski, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.

Według ekspertów, każda z tych fuzji niesie ze sobą inne zagrożenia i inne korzyści.

— Citibank i Bank Handlowy wymienią się doświadczeniami w obsłudze odmiennych grup klientów. WBK i BZ mają podobne pole działania, co jest dużym ułatwieniem przy fuzji, ale bardzo ważne będzie w związku z tym ujednolicenie oferty i określenie standardów, tak aby produkty obu banków — do chwili całkowitej standaryzacji — nie konkurowały ze sobą — podkreśla jeden z analityków.

Bank powstały z połączenia PBK i BPH pozostałby bankiem uniwersalnym, jednak stałby się znacznie silniejszy, zwłaszcza w obszarze bankowości detalicznej, inwestycyjnej i hipotecznej.

W przypadku niedetalicznej części oferty prym może wieść warszawska instytucja — PBK ma dom maklerski, który zdołał w 2000 r. osiągnąć 2,9-proc. udział w obrotach giełdy. Taki sam udział domu maklerskiego BPH był w tym czasie o połowę mniejszy.

W 2000 r. PBK wchłonął również Bank Austria Creditanstalt Polska. Tym samym rozszerzył ofertę o usługi powiernicze, obsługę klientów międzynarodowych, private banking dla klientów krajowych i zagranicznych, a zarazem wzmocnił pozycję własnej spółki zarządzania aktywami. Fuzja PBK z BA/CA kosztowała warszawski bank około 3,5 mln zł.

Jeszcze w połowie 2000 r. mówiło się, że fuzja BPH i PBK, notowanych na giełdzie, nastąpi w 2002 r. Jednak wszystko wskazuje na to, że dojdzie do niej już w tym roku.

— Tak jak w przypadku WBK i BZ połączą się dwa podobne banki. Dzięki temu, że stanie się to już po konsolidacji wrocławskiej i poznańskiej instytucji, BPH i PBK będą mogły skorzystać z doświadczeń konkurencji. Jednak opóźnienie konsolidacji może utrudnić zajęcie dobrej pozycji na rynku — uważa jeden z analityków.

Najtrudniejsze zmiany

Zdaniem ekspertów, największe koszty fuzji banki poniosą w związku z dostosowywaniem systemów informatycznych, promowaniem nowej marki i ujednolicaniem oferty produktowej. Znaczną część kosztów stanowią także odprawy dla zwalnianych pracowników.

— Fuzje oznaczają zdublowanie central i poszczególnych departamentów w banku, a tym samym wymuszają zwolnienia — mówi jeden z analityków.

Najpoważniejsze cięcia wśród pracowników obejmą wspomniany już Bank Handlowy oraz WBK i BZ.

W związku z konsolidacją BPH i PBK, Banku Handlowego i Citibanku oraz WBK i Banku Zachodniego pracę straci łącznie ponad 4,5 tys. osób.

Prawdopodobnie około 1600 osób straci pracę w związku z połączeniem Banku Przemysłowo-Handlowego i Powszechnego Banku Kredytowego. Oba banki zatrudniają ponad 15 tys. osób, przy czym liczniejszy personel ma PBK, w którym pracuje około 8,5 tys. osób.

Minimalne zwolnienia czekają BIG Bank i BIG BG, ponieważ przez prawie pięć lat od przejęcia ciche redukcje zostały już dawno przeprowadzone.

System jest podstawą

Najczęstszym problemem, na jaki natrafiają łączące się banki, jest brak kompatybilności systemów informatycznych oraz konieczność ujednolicenia sieci sprzedaży.

— Najważniejszą potrzebą jest zintegrowanie kilku systemów działających w danej instytucji w jeden scentralizowany system — podkreśla Sławomir Gajewski.

Bank Zachodni i Wielkopolski Bank Kredytowy przygotowują się do jednoczesnego wdrożenia centralistycznego systemu bankowości CBBS. Będzie to największa inwestycja grupy AIB, właściciela obu banków. AIB zainwestuje około 100 mln USD (440 mln zł) we wspólny dla WBK i BZ system informatyczny.

Bank Przemysłowo-Handlowy pracuje w amerykańskim systemie Profile, firmy Sanchez Computer Associates. Wprowadzenie tego systemu jest głównym kierunkiem rozwoju informatyzacji w PBK. W połowie 2001 r. Profile powinien być wdrożony we wszystkich placówkach banku, toteż przynajmniej w tym zakresie koszt fuzji będzie można zminimalizować.

Różne systemy informatyczne są problemem również w przypadku fuzji Citibanku i Handlowego.

O ile jednak trzon korporacyjny połączonej instytucji będzie opierał się na rozwiązaniach przyjętych w Banku Handlowym, o tyle część detaliczna otrzyma nowy system. Wraz ze zmianami w zarządzie Handlobanku zdecydowano o przeniesieniu na polski grunt infrastruktury informatycznej sprawdzonej przez Citibank w Singapurze.

Dostosowanie technologii powinno jednak nastąpić jeszcze przed końcem kwietnia 2001 r.

Zintegrowanie systemów informatycznych będzie priorytetowym celem w przypadku fuzji BIG BG z BIG Bankiem. Nowo powstały bank będzie musiał wprowadzić całkiem nowy system albo dopasować go do systemu, w którym pracuje Millennium.

Nowy wizerunek

Zmiana nazwy banku to nie tylko kwestia zmiany zewnętrznego oznakowania placówek, lecz także wzorów czeków i kart płatniczych, adresów pocztowych i e-mailowych, pieczątek, druków operacyjnych itp. oraz rejestracja znaku towarowego w Urzędzie Patentowym. Do tego trzeba dodać koszt kampanii wizerunkowej wprowadzającej nową markę na rynek.

Banki konsekwentnie odmawiają udzielenia odpowiedzi na pytanie, ile te „drobne” zmiany będą je kosztowały. Jedynie Fortis Bank przyznał, że odejście od logo i nazwy Pierwszego Polsko-Amerykańskiego Banku kosztowało go około 3,5 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Chojnacka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Banki: fuzje nie zmienią układu sił