Banki jednak udzielają kredytów

dr Andrzej Topiński
opublikowano: 21-05-2009, 00:00

W kwietniu — donosi Narodowy Bank Polski — zadłużenie gospodarstw domowych i przedsiębiorstw w bankach zmalało w obu przypadkach o około 6 mld zł. Niektórzy komentatorzy informację tę szybko dopisali do czarnych scenariuszy perspektyw gospodarki na najbliższe miesiące. Skoro gospodarka — co jest faktem — spowalnia, a banki wstrzymują kredytowanie, to zasadna jest teza, że spowolnienie musi się pogłębiać, gdyż wysychają źródła finansowania, mogą z tego powodu powstawać zatory płatnicze itp.

Nie jest jednak tak źle, choć dobrze też nie jest. Sześciomiliardowy spadek zadłużenia gospodarstw domowych wynika z umocnienia się w kwietniu złotego wobec głównych walut o ok. 4,5 pkt. procentowego, a ponad 40 proc. długów Polaków nominowanych jest w walutach obcych, zwłaszcza we frankach szwajcarskich. Jeśli wyeliminujemy wpływ kursu, to okazuje się, że zadłużenie gospodarstw domowych wzrosło w kwietniu o ok. 2 mld zł tj. o około pół procenta. Niedużo, ale zawsze, w obecnej sytuacji powinno to cieszyć.

Z zadłużeniem przedsiębiorstw jest gorzej, chociaż nie tragicznie. Po wyeliminowaniu skutków umocnienia złotego, kredyty dla przedsiębiorstw są w kwietniu na minusie — niższe niż w marcu o około 3 mld zł, (1,2 proc.), bo też udział kredytów w walutach jest w przedsiębiorstwach niższy niż w gospodarstwach domowych. Około 25 proc. kredytów dla przedsiębiorstw nominowanych jest w walutach.

Mamy wiec spadek, ale niezbyt duży. Generalnie można powiedzieć, że poziom zadłużenia przedsiębiorstw w bankach utrzymuje się w tym roku na stabilnym, stałym poziomie. Oznacza to wyhamowanie silnych wzrostów z ubiegłego roku, ale nie ich odwrócenie.

Ciekawie wyglądają dane o kredytach udzielanych przez banki gospodarstwom domowym. W zasadzie kredytują one gospodarstwa domowe w złotych na stałym, przedkryzysowym poziomie. Według danych Biura Informacji Kredytowej, w marcu banki udzieliły w złotych ponad 400 tys. kredytów na kwotę ok. 4,5 mld. W ubiegłym roku było ich nieco więcej tylko w marcu i sierpniu. Jeśli jednak chodzi o kredyty w walutach, to banki niemal wstrzymały ich udzielanie.

Latem ubiegłego roku udzielano miesięcznie około 15 tys. takich kredytów na kwotę ponad 1,5 mld franków szwajcarskich (czyli zbliżoną w przeliczeniu na dzisiejsze kursy) do kredytów złotowych. W marcu takich kredytów udzielono ok. 900 na kwotę zaledwie 73 mln. Kredyty mieszkaniowe w złotych rosną, ale długo jeszcze nie osiągną wartości ubiegłorocznych kredytów we frankach.

dr Andrzej Topiński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: dr Andrzej Topiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Banki jednak udzielają kredytów