Banki mają problem z jednorękimi bandytami

Dawid Tokarz
opublikowano: 2010-01-22 06:59

PKO BP i BRE Bank pożyczyły dziesiątki milionów hazardowym firmom. Zabezpieczeniem kredytów były automaty do gry, których wartość w wyniku antyhazardowej krucjaty drastycznie spadła.

Wejście w życie nowej ustawy hazardowej najbardziej uderzyło w firmy z sektora automatów o niskich wygranych (AoNW). Po podwyżce miesięcznego podatku za jedną maszynę ze 180 EUR (720 zł) do 2 tys. zł firmy musiały zawiesić działalność prawie połowy z ponad 56 tys. działających na koniec 2009 r. automatów.

Okazuje się, że to oraz rozłożony na pięć lat plan całkowitej delegalizacji popularnych jednorękich bandytów zmusił do reakcji także PKO BP i BRE Bank.

Z ustaleń "PB" wynika, że te giełdowe banki w ostatnich dwóch latach kredytowały liderów rynku AoNW dziesiątkami milionów złotych. PKO BP udzielił kredytów dwóm spółkom: Fortunie (26,3 mln zł) i Victorii Serwis (30 mln zł), a BRE tylko Fortunie (33,5 mln zł).

Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu.