Polscy bankowcy mogą spać w miarę spokojnie. W porównaniu z grudniem 2008 r. pracę straciło tylko 5-6 tys. osób. Jest to mniej więcej poziom zwolnień zaplanowanych w UniCredit, który jest właścicielem Pekao. Włoski bank ogłosił, że w ramach łączenia siedmiu różnych spółek zredukuje zatrudnienie o 4,7 tys. osób. Ma to przynieść 300 mln EUR oszczędności. Negocjacje ze związkami w sprawie zwolnień mają zacząć się we wrześniu. Organizacje pracownicze już zapowiedziały "przygotowania do bitwy" z zarządem UniCredit.
Zwolnienia szykują się też w innym banku, który ma biznes w Polsce. Według irlandzkiej gazety "Sudany Trybune" Allied Irish Bank, właściciel BZ WBK, przygotowuje cięcia, które mają objąć 2 tys. etatów. O ile w przypadku UniCredit redukcje spowodowane są zmianami w strukturze organizacyjnej banku, to AIB będzie zwalniać ludzi, żeby ograniczać koszty. Największa instytucja finansowa w Irlandii ma ogromne problemy, których najlepszym wyrazem są fatalne wyniki z półrocza. Bank miał aż 2 mld EUR straty.
AIB jeszcze nie ogłosił, jaka będzie skala zwolnień grupowych. Irlandzka telewizja RTE twierdzi, że bank zrobi to dopiero, kiedy Komisja Europejska zaakceptuje jego plan restrukturyzacji
