Banki ograniczają liczbę pracowników

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2001-08-27 00:00

Banki ograniczają liczbę pracowników

Jeszcze w tym roku rozpoczną się zwolnienia grupowe w BZ WBK. Z pracy odejdzie około 500 osób. Ostatnio redukcje zapowiedział także PBK. Do końca tego roku w pięciu bankach giełdowych pracę straciło lub straci ponad 10 tys. osób.

Podczas łączenia Banku Zachodniego z Wielkopolskim Bankiem Kredytowym pracę straciły 82 osoby zatrudnione w pierwszej ze spółek i 34 w drugiej. Byli to przede wszystkim pracownicy centrali, których stanowiska się dublowały. Do tej pory banki nie mówiły o zwolnieniach.

Zwalniają wszyscy

Obecnie BZ WBK opracowuje pakiety, które są konieczne przy zwolnieniach grupowych.

— Jeszcze w tym roku wymówienia otrzyma około 500 osób — potwierdza Piotr Gajdziński, rzecznik BZ WBK.

Nie wyjaśnia, czy będzie to koniec zwolnień. Jednak wiele wskazuje na to, że ogółem z banku odejdzie około 1000 pracowników.

W tym roku pracę straci także tysiąc pracowników PBK oraz 1,2 tys. BPH. Jednak to dopiero początek. Po fuzji spółek, która nastąpi na jesieni, konieczne będą kolejne redukcje.

W Banku Handlowym w tym roku trwa druga tura zwolnień. Odejdzie jeszcze 865 osób.

Pekao SA nie przeprowadzał zwolnień grupowych przyłączając do siebie trzy banki z trzech regionów. Postawił na szkolenia pracowników i przesunięcia na inne stanowiska. Mimo to w skonsolidowanym Pekao SA pracuje 6 tys. osób mniej niż w momencie fuzji z PBKS, BDK i PBG.

Cisza nad kosztami

Banki nie mówią o oszczędnościach związanych ze zwolnieniem pracowników. Redukcje tłumaczą informatyzacją i dublowaniem stanowisk w związku z fuzjami, a także koniecznością zwiększenia efektywności.

— Wprowadzamy scentralizowany system informatyczny, co znacznie przyspieszy wiele operacji dotychczas wykonywanych ręcznie. Musimy też scentralizować funkcje administracyjne i windykacyjne. Z tego wynika konieczność redukcji etatów — wyjaśnia Piotr Gajdziński.

— Fuzja i wynikające z niej zmiany organizacyjne ujawniła pewną liczbę dublujących się funkcji i stanowisk — tłumaczył Cezary Stypułkowski, prezes BHW, zwalnianym pracownikom.

Pracownicy BHW i BPH otrzymali znaczące pakiety socjalne (w pierwszym z nich do 30 pensji, a w drugim do 10). Dostaną je też zwalniani z PBK i WBK.

Bank Pekao SA nie prowadził zwolnień, tylko doszkalał pracowników i przenosił na inne etaty. Ci, którym nie odpowiadało takie rozwiązanie, odeszli bez odpraw, na własną odpowiedzialność.

Okiem eksperta

Przy redukcji zatrudnienia tylko nieliczne instytucje finansowe w Polsce korzystają z pomocy wyspecjalizowanych firm doradczych. To błędna polityka, ponieważ wielu zwalnianych pracowników mogłoby pozostać wewnątrz firmy, gdyby ich możliwości były precyzyjnie weryfikowane za pomocą obiektywnych narzędzi, jakimi dysponują firmy z branży HR. Pracownicy zwalniani z banków z reguły znajdują zatrudnienie w pokrewnych instytucjach, m.in. funduszach inwestycyjnych, firmach ubezpieczeniowych czy innych bankach. Specjalistami najbardziej poszukiwanymi są obecnie fachowcy w dziedzinie bankowości inwestycyjnej, zwłaszcza osoby specjalizujące się w fuzjach i przejęciach.

Jerzy Karney

niezależny ekspert finansowy oraz doradca w firmie executive search Arthur Hunt