Banki są nieufne

Monika Niewinowska
opublikowano: 2004-03-04 00:00

Fundusz poręczeniowy może założyć każdy. Jednak jego funkcjonowanie nie ma umocowania w prawie.

Rządowy program „Kapitał dla przedsiębiorczych” zakłada stworzenie do 2006 r. 100 lokalnych i 16 regionalnych funduszy poręczeniowych i pożyczkowych. Obecnie funkcjonuje ponad 70 takich instytucji. Ich potencjał wykorzystywany jest mniej więcej w połowie. Powód: banki mają opory przed współpracą z funduszami.

Fundusze poręczeniowe powstają z inicjatywy rządu. Ich właścicielami są zazwyczaj samorządy lokalne. Środki, które je zasilają, pochodzą w sporej części z budżetu państwa. Tymczasem do tej pory instytucje te nie mają podstawy prawnej funkcjonowania. Fundusz poręczeniowy może założyć każdy i prowadzić go w sposób dowolny. Trudno się więc bankom dziwić.

— Obecnie współpracuję z wszystkimi ważnymi instytucjami finansowymi. Początki nie były jednak łatwe. Rozmowy z niektórymi bankami trwały ponad rok. Tyle czasu potrzeba, aby udowodnić swoją wiarygodność i przekonać do korzyści współpracy — narzeka Leszek Kowalczyk, właściciel funduszu poręczeniowego w Katowicach.

Miejmy nadzieję, że z biegiem czasu i pojawiania się odpowiednich regulacji prawnych korzystanie z funduszu poręczeniowego stanie się, zarówno dla przedsiębiorców, jak i banków, codzienną praktyką. Fundusze w doskonały sposób wypełniają bowiem lukę między przedsiębiorcą a instytucją finansową.