Banki się obudziły

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 1999-09-20 00:00

Banki się obudziły

Jeszcze niedawno mieszkanie otrzymywało się z przydziału, dziedziczyło po babci lub czekało się na nie latami w spółdzielni. Z powodu szalejącej inflacji długoterminowy kredyt mieszkaniowy był nie znany. Jeśli już trzeba było kupić mieszkanie, składała się na nie cała rodzina.

KILKA lat temu banki zaczęły oferować klientom kredyty mieszkaniowe. Wysokie oprocentowanie i wymagania dotyczące dochodu skutecznie odstraszały jednak kredytobiorców. Banki nie przykładały się też za bardzo do promocji oferty dla mieszkalnictwa.

INFLACJA spadła, wzrosły dochody Polaków, kredyt przestał być taki straszny. Dziś jest on prawdziwą szansą dla budownictwa mieszkaniowego — developerzy wiążą z nim coraz większe nadzieje na boom w swojej branży. Nawet na rynku wtórnym coraz więcej transakcji finansowanych jest za pomocą kredytu. Obudziły się też banki. Te, które dotychczas lekceważyły ten segment rynku, przedstawiają oferty kredytów mieszkaniowych. W ciągu ostatnich kilku miesięcy oferta banków bardzo się poszerzyła i jest bardziej dostępna dla klientów.

ROZWOJU rynku finansowania mieszkalnictwa nie widać jednak w mediach. Banki rzadko szeroko promują wprowadzane przez siebie kredyty. Zmniejsza to szanse kredytobiorcy na wybór najlepszej oferty.

NASZ ranking pokazuje, jak bardzo brakuje informacji. Zwycięskie kredyty na pewno zasługują na rozbudowaną kampanię reklamową. Nie każdy może sobie pozwolić na szczegółową analizę coraz liczniejszych ofert.

O ATRAKCYJNOŚCI kredytu w coraz mniejszym stopniu decyduje cena. W rankingu nie zwyciężyły wcale kredyty najtańsze. Polski klient jest coraz bardziej wymagający i coraz więcej uwagi przykłada do warunków spłaty, możliwosci renegocjacji umowy i wreszcie obsługi. Nasze doświadczenia pokazują, że niewykwalifikowani doradcy kredytowi potrafią obrzydzić nawet najlepszą ofertę.