Banki, ubezpieczyciele i sieci pod lupą UOKiK

Jarosław Królak, Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2002-12-12 00:00

Od poniedziałku prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie mógł przywoływać do porządku i karać firmy naruszające interesy konsumentów. Na baczności powinny mieć się szczególnie banki, firmy ubezpieczeniowe oraz sieci handlowe.

W Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z niecierpliwością oczekiwany jest 15 grudnia. Tego dnia wejdą w życie nowe przepisy, które przyznają prezesowi UOKiK prawo decydowania o tym, czy zbiorowe interesy konsumentów zostały naruszone.

— Jeśli prezes UOKiK uzna, że prawo jest łamane, to w ciągu najwyżej 2-3 miesięcy wyda decyzję nakazującą zaniechanie takich praktyk. Za każdy dzień zwłoki w jej wykonaniu będzie nakładana kara wysokości do 1 tys. EUR. Praktycznie jesteśmy gotowi, aby od poniedziałku stosować nowe uprawnienia — zapewnia Joanna Wrona, wicedyrektor departamentu ochrony konsumentów w UOKiK.

Kontrolerzy mają zainteresować się na początku bankami, ubezpieczycielami i sieciami handlowymi.

Polskie prawo jest pełne przepisów prokonsumenckich, które praktycznie nie są egzekwowane. Wiele banków i pośredników jest na bakier ze stosowaniem się do ustawy o kredycie konsumenckim, obowiązującej od 18 września. Niektórzy ubezpieczyciele konstruują zagmatwane umowy kryjące liczne pułapki. Z kontroli inspekcji handlowej wynika, że super- i hipermarkety wprowadzają klientów w błąd. Wreszcie wiele firm organizujących tzw. systemy argentyńskie stosuje w umowach niedozwolone zapisy.

Urząd będzie mógł reagować z urzędu na skutek skargi konsumenta, z wniosku rzecznika praw obywatelskich, rzecznika ubezpieczonych, powiatowego rzecznika konsumentów, organizacji konsumenckich. Prezes urzędu przejmie w pewnym zakresie kompetencje sądów.

— Nowe przepisy znacznie przyspieszą egzekwowanie praw konsumentów — uważa Joanna Wrona.

Nowe uprawnienia szefa UOKiK nie przestraszyły banków.

— Nie obawiamy się kontroli. PKO BP stosuje się do ustawy o kredycie konsumenckim — zapewnia Marek Kłuciński, rzecznik banku.

— Bardzo poważnie traktujemy zalecenia ustawy o kredycie konsumenckim. To jej przepisy spowodowały m.in. wymianę części naszych ulotek na nowe, ujawniające koszty kredytu — mówi Barbara Zdanowicz, rzecznik Invest-Banku.

— Absolutnie nie obawiamy się żadnej kontroli — mówi Tatiana Kuwak, rzecznik ING BSK.

Obaw nie ma także Andrzej Faliński, dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, skupiającej sieci handlowe.

— Dla sieci obojętne jest, kto wyciągnie konsekwencje: sąd czy UOKiK. Nie wpłynie to na funkcjonowanie dużej dystrybucji. To raczej bat na małe firmy — mówi Andrzej Faliński.

Okiem prawnika

Przepisy budzą obawy

Mamy do czynienia z nieznaną polskiemu prawu możliwością szukania w postępowaniu administracyjnym ochrony przed nieuczciwą konkurencją i zagrożeniem praw konsumentów. Jednak nowelizacja budzi wiele wątpliwości i obaw, np. w zakresie rozstrzygania o istnieniu czynów nieuczciwej konkurencji w przypadku reklamy wprowadzającej w błąd. Nawet sądy mają z tym trudności. Teraz prezes UOKiK będzie mógł zająć się w zasadzie każdym przypadkiem naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.

Krystyna Szczepanowska-Kozłowska radca prawny w kancelarii Linklaters