Banki w symbiozie ze start-upami

opublikowano: 27-01-2016, 22:00

Instytucje finansowe wspierają początkujące firmy nie tylko, by wychować sobie przyszłych klientów. Chcą korzystać z ich innowacyjnych pomysłów

Firmy, które dopiero rozpoczynają działalność, nie są wymarzonymi klientami banków. — Statystycznie 50 proc. nowo otwartych firm nie dożywa dwóch lat. Kredytowanie takich podmiotów jest zatem obciążone olbrzymim ryzykiem kredytowym. Aby było ono rentowne, potrzeba dwóch rzeczy: mechanizmu poręczeniowego oraz dużej wiedzy eksperckiej. Taką wiedzę trudno zautomatyzować i dlatego jest bardzo kosztowna. Nie oczekiwałbym więc żadnego przełomu w zakresie kredytowania początkujących firm — zauważa Michał Zielke, członek zarządu Bizon Capital, były wiceprezes i menedżer kilku banków.

— Należy się cieszyć z każdej inicjatywy bankowej nakierowanej na wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw, ale wiele tych adresowanych do start-upów traktowałbym raczej jako działania budujące markę banku, który wspiera nowych przedsiębiorców — mówi Michał Zielke, członek zarządu funduszu pożyczkowego Bizon Capital.
Zobacz więcej

CHWYT MARKETINGOWY:

— Należy się cieszyć z każdej inicjatywy bankowej nakierowanej na wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw, ale wiele tych adresowanych do start-upów traktowałbym raczej jako działania budujące markę banku, który wspiera nowych przedsiębiorców — mówi Michał Zielke, członek zarządu funduszu pożyczkowego Bizon Capital. ARC

Inwestycja w przyszłość

Nie oznacza to jednak, że banki obecności start-upów nie dostrzegają. Wręcz przeciwnie — wiele z nich znajduje coraz to nowe sposoby, żeby również z tą kategorią podmiotów nawiązać relacje. Warto, choćby dlatego, że dzięki temu można sobie wychować przyszłych, lojalnych klientów. — Dla banku kontakt z klientem, który właśnie rozpoczyna działalność, jest ważnym momentem, w którym nawiązuje się niejednokrotnie wieloletnią relację — przyznaje Piotr Cirin, ekspert w departamencie małych i średnich firm w PKO BP.

Dawno już zauważył to Idea Bank, który pomoże chętnym do prowadzenia własnej działalności… zarejestrować ją. Wystarczy przyjść do Idea Hubu, niestandardowej placówki Idea Banku. Start-upy, których nie stać na własne biuro, mogą też w takiej placówce bez ponoszenia kosztów pracować. Mają do dyspozycji wszystko, czego potrzeba w biurze. Warunek? Trzeba być klientem Idea Banku. Bank zaoferuje im także darmową księgowość, szkolenia czy studio fotograficzne, w którym można robić profesjonalne zdjęcia. Korzyści? Tacy przedsiębiorcy rzadko poprzestają tylko na tym, co mogą dostać w banku za darmo, powoli zwiększając liczbę płatnych usług, z których korzystają.

Klient z inkubatora

Przynętę na nową kategorię klientów w postaci raczkujących firm zarzucił także BZ WBK, który wspiera start-upy za pomocą Inkubatora Przedsiębiorcy. W jego ramach oferuje początkującym firmom produkty finansowe (darmowe konto przez rok i 77 tys. zł na rozpoczęcie działalności) oraz szkolenia z zakresu przygotowania biznesplanu, sprzedaży i budowania relacji z klientem czy na temat umów w obrocie gospodarczym. Obecnie oferta Inkubatora jest ograniczona terytorialnie do województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego, ale ma zostać rozszerzona. Podobny twór miał także Idea Bank. Jego Inkubator Przedsiębiorczości skupiał się na inwestowaniu w młode firmy, kupując maksymalnie 40 proc. ich udziałów i oferując im kredyt na preferencyjnych warunkach. Został on jednak przemianowany na Akcelerator, skupiający się na działających już firmach, które wymagają wsparcia w rozwoju. Bank tłumaczy, że powodem zmiany było zbyt wiele zgłoszeń bez potencjału przez osoby, które tylko chciały założyć firmę.

Korzyści z pomysłów innych

Jednak zainteresowanie banków młodymi przedsiębiorstwami wynika nie tylko z chęci pozyskania tej kategorii klientów. Banki coraz częściej walczą także o to, żeby… same mogły stać się klientami start-upów i korzystać z ich pomysłów. Nie jest przecież tajemnicą, że rosnąca jak na drożdżach branża fintech (innowacji w sektorze finansowym — m.in. pomagających w zarządzaniu finansami czy usprawniających realizację płatności) coraz mocniej zaczyna podgryzać banki. Niedawno Sławomir S. Sikora, prezes banku Citi Handlowy, podczas zorganizowanej przez nas debaty tłumaczył, że z tego powodu rynek usług finansowych staje się bardziej konkurencyjny i w wielu aspektach nie jest już zarezerwowany wyłącznie dla banków. Trzeba działać i popracować nieco nad własną innowacyjnością.

— Banki nie mogą pozostać obojętne na to zjawisko, co więcej — powinny zdefiniować siebie na nowo wobec środowiska fintech. Citi Handlowy wspiera mikroprzedsiębiorczość, bo dostrzegamy potencjał start-upów jako źródła innowacji i nowych pomysłów w obszarach customer service, cyber security, Interface solutions i tym podobnych — tłumaczy zaangażowanie banku w różnego rodzaju start-upowe inicjatywy Sławosz Sawicki, dyrektor ds. koordynacji projektów strategicznych w Citi Handlowym.

Bank wspiera m.in. globalny projekt Citi Mobile Challenge, a ostatnio zaangażował się też w Business Startup Project. W ramach tej pierwszej inicjatywy uczestnicy biorący udział w konkursie mieli za zadanie stworzyć rozwiązania oparte na cyfrowej platformie Citi. Rywalizowali o możliwość wdrożenia swoich rozwiązań, pulę nagród pieniężnych obejmujących 100 tys. USD oraz pakiet usług oferowanych przez sponsorów Citi Mobile Challenge. Natomiast Business Startup Project, realizowany we współpracy z Akademickimi Inkubatorami Przedsiębiorczości, oferuje młodym przedsiębiorcom wsparcie warsztatowo-doradcze, dzięki któremu rozpoczynają realizację własnych pomysłów biznesowych.

Innowacje niezbędne

Poza tym jeszcze dwa banki dostrzegły potencjał w uczestnictwie w podobnych inicjatywach. To mBank współpracujący z Business Link Polska. Pierwszym efektem tej współpracy był konkurs mBank StartUp Challenge, w którym młodzi przedsiębiorcy mieli zaprezentować swoje pomysły na współpracę z mBankiem.

— Wiele z poznanych w ten sposób start- -upów wchodzi w relację biznesową z bankiem — zostajemy ich klientami. Obecnie jest już kilka takich firm, których produkty wykorzystujemy m.in. w obszarach marketingu i analizy — mówi Jarosław Stefański, menedżer z Departamentu MSP w mBanku. Z innowacyjności start-upów chce także korzystać PKO BP, jako główny partner MIT Enterprise Forum Poland, programu akceleracyjnego skierowanego do technologicznych start-upów. Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP, tłumaczy, że korzyść z takiej współpracy jest dwustronna.

— Połączenie dynamizmu, świeżości i energii młodych firm z doświadczeniem, pozycją rynkową i skalą działania dużej korporacji to doskonała recepta na skuteczną komercjalizację i upowszechnianie innowacyjnych rozwiązań technologicznych — mówi prezes. Ponadto bank w ubiegłym roku był współorganizatorem D-RAFT Corporate Demo Day „FinTech & Mobile”, podczas którego duży biznes i młodzi przedsiębiorcy wymieniali się doświadczeniami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu