Banki wspierają eksporterów i inwestorów

Beata Krawucka
opublikowano: 2014-12-17 00:00

Od początku działania rządowego programu „Finansowe wspieranie eksportu”, czyli od 2010 r. wartość wspartych przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) kontraktów eksportowych wyniosła 1,8 mld zł

Większość kredytów udzielonych w ramach programu przez BGK poszła na sfinansowanie projektów branży budowlanej. Wsparto też wiele kontraktów z innych branż, dotyczących eksportu m.in. maszyn i urządzeń, produktów spożywczych, środków transportu oraz surowców.

CHCEMY POMAGAĆ:
CHCEMY POMAGAĆ:
BGK jako państwowy bank rozwoju nie ogranicza się tylko do dostępnych instrumentów wsparcia w ramach programu rządowego. Z własnej inicjatywy rozważamy również udzielenie wsparcia w postaci finansowania dłużnego dla polskich inwestorów na rynkach zagranicznych — mówi Arkadiusz Zabłoński, dyrektor departamentu wspierania eksportu BGK.
ARC

Formuła non –profit

— Dzięki wsparciu państwa kredyty w większości przypadków udzielane są w tzw. formule non-profit — na bardzo atrakcyjnych warunkach cenowych. BGK jako jedyny w Polsce bank należący w stu procentach do Skarbu Państwa i pełniący rolę banku rozwoju skupia się bowiem w pierwszej kolejności na sprzyjaniu rozwojowi polskiego biznesu — informuje Anna Czyż, rzeczniczka BGK.

W ramach wsparcia eksportu BGK udziela kredytów krótko— i długoterminowych. Podstawowymi instrumentami wsparcia krótkoterminowego (do dwóch lat) są produkty bazujące na akredytywach otwieranych w związku z zakupem wszelkiego rodzaju dóbr polskiego pochodzenia (konsumpcyjnych i inwestycyjnych). Pierwszym z nich jest postfinansowanie akredytywy będące z punktu widzenia importera wydłużeniem okresu płatności. Drugie to dyskonto akredytywy, które polega na odkupieniu przez bank od eksportera należności z akredytywy przed terminem jej płatności (i przekazaniu na rachunek eksportera kwoty należności pomniejszonej o kwotę odsetek dyskontowych). BGK oferuje również instrumenty finansowania odbiorców z okresem spłaty powyżej dwóch lat, stosowane w eksporcie o charakterze inwestycyjnym. Są to: kredyt dla nabywcy (finansowanie jest udzielane bezpośrednio importerowi i przeznaczone na zakup polskich dóbr i usług), kredyt dla banku nabywcy (finansowanie jest udzielane importerowi w tym samym celu, ale za pośrednictwem banku lokalnego), wykup wierzytelności eksportowych. — BGK jako państwowy bank rozwoju nie ogranicza się tylko do dostępnych instrumentów wsparcia w ramach programu rządowego. Z własnej inicjatywyrozważamy również udzielenie wsparcia w postaci finansowania dłużnego dla polskich inwestorów na rynkach zagranicznych — mówi Arkadiusz Zabłoński, dyrektor departamentu wspierania eksportu BGK.

— Taka różnorodność produktów pozwala na elastyczne podejście i dobór struktury finansowania tak, by była optymalna dla prowadzonego biznesu — podkreśla Anna Czyż.

Korzyści dla eksportera

Współpraca z BGK oznacza dla eksportera z branży budowlanej wymierne korzyści, do których należą przede wszystkim: gwarancja terminowej płatności dzięki wypłacie pieniędzy z kredytu bezpośrednio na rachunek eksportera, podniesienie konkurencyjności oferty dzięki jej uzupełnieniu o możliwość atrakcyjnego finansowania odbiorcy z okresem spłaty sięgającym nawet 10 lat oraz poprawa płynności finansowej bez obciążania zdolności kredytowej. Z punktu widzenia importera największe znaczenie mają: dostęp do atrakcyjnego finansowania oraz stabilny i przewidywalny państwowy bank w roli kredytodawcy. Przykładem skuteczności programu w branży budowlanej jest transakcja polegająca na wybudowaniu pod klucz 16-kondygnacyjnego hotelu w Mińsku na Białorusi. BGK udzielił długoterminowego kredytu (o okresie finansowania osiem lat) dla banku nabywcy we współpracy z białoruskim bankiem. Dostarczył bankowi inwestora atrakcyjnego finansowania, dzięki czemu bank ten udziela klientowi kredytu na lepszych warunkach, niż gdyby finansował się z innych źródeł.

Nie więcej niż 85 proc.

— BGK kieruje się regulacjami obowiązującymi wszystkie kraje OECD, dlatego wsparcie finansowe banku nie może stanowić więcej niż 85 proc. wartości kontraktu eksportowego, a pozostała część musi zostać zapłacona przez inwestora polskiemu wykonawcy w formie zaliczki — wyjaśnia Arkadiusz Zabłoński. Ponadto kredyt musi być spłacany w równych ratach z pierwszą przypadającą najpóźniej sześć miesięcy od dnia zakończenia realizacji kontraktu. Pieniądze są wypłacane bezpośrednio na konto eksportera na podstawie dokumentów potwierdzających zrealizowanie danego etapu prac budowlanych i instrukcji banku importera w przypadku kredytu dla banku nabywcy.

Komercyjni dla eksportu

Prócz tradycyjnych rozwiązań finansowania i zabezpieczania transakcji eksportowych, takich jak akredytywa dokumentowa (eksportowa), inkaso eksportowe czy bankowe gwarancje zapłaty zobowiązań kontraktowych, coraz częściej stosuje się instrumenty wykorzystujące dyskonto lub wykup wierzytelności z przejęciem ryzyka wypłacalności importera przez bank albo bez przejęcia takiego ryzyka.

— W tej ostatniej opcji ryzyko braku zapłaty spoczywa na eksporterze, który z banku uzyskuje jedynie finansowanie transakcji od daty dostawy do terminu wymagalności faktur bądź prefinansowanie transakcji, czyli dodatkowe środki obrotowe niezbędne dla realizacji kontraktu, zanim jeszcze zostanie wystawiona fakturasprzedażowa — wyjaśnia Tomasz Wójtowicz, dyrektor departamentu finansowania handlu w mBanku. Ten bank oferuje rozwiązania wykorzystujące dyskonto lub wykup wierzytelności eksportowych: forfaiting, vendor financing (celowe finansowanie importera dodatkowym kredytem kupieckim), prefinansowanie kontraktu eksportowego, dyskonto należności.

— Kredyt dla nabywcy ma tę przewagę, że jednocześnie zapewnia finansowanie i zabezpieczenie ryzyka kontrahenta oraz ryzyka kraju. Poza tym eksporter nie musi zabezpieczać takiegokredytu. Nie obciąża on również limitów kredytowych w banku, więc można wykorzystać je na inne cele, np. na gwarancje przetargowe — podkreśla Piotr Winnicki, dyrektor ds. finansowania handlu Raiffeisen Polbanku. Dodaje, że coraz częściej o taki kredyt pytają firmy, które wcześniej finansowały kontrakty kredytem obrotowym.

Minimalizacja ryzyka

Zdaniem Michała Wójcika, kierującego Wydziałem Finansowania Handlu w Banku Millennium, jeśli oferta polskiego eksportera zawiera możliwość sfinansowania zakupu, to może to przesądzić o jej powodzeniu. W praktyce sprowadza się to do tego, żeby importer nie musiał płacić za kupione towary/usługi w chwili ich dostarczenia, lecz później. Alternatywą może być akredytywa dokumentowa, czyli zgoda eksportera, aby kontrahent zapłacił później, ale pod warunkiem zabezpieczenia płatności przez bank.

— Takie finansowanie w przeciwieństwie do kredytu nie obciąża zdolności kredytowej eksportera, a ryzyko braku zapłaty przez kontrahenta przejmuje bank — podkreśla Michał Wójcik. Natomiast Bank Pekao oferuje eFinancing, czyli finansowanie w formie wykupu wierzytelności obrotu eksportowego udokumentowanego fakturami, a także akredytywy eksportowe i importowe.

— Z kolei gwarancje płatnicze otwierane przez banki importerów mogą poza podstawową funkcją zabezpieczania spłaty z kontraktów eksportowych spełniać funkcję zabezpieczającą spłatę kredytów udzielanych eksporterowi — wyjaśnia Alicja Dawidowicz, dyrektor Biura Produktów Finansowania Handlu w Banku Pekao.

— Importerzy i eksporterzy w dużym stopniu wykorzystują kredyty bankowe. Około 30-40 proc. tych firm korzysta z finansowania. Im firmy większe, tym ten wskaźnik bardziej rośnie — mówi Emanuele Cacciatore, dyrektor Segmentu Klienta Biznesowego w Banku Pekao.