Getin Holding, PKO BP i Kredyt Bank to tegoroczni faworyci analityków
Wczoraj przed sesją raport z 2010 r. przedstawił Bank Pekao. I choć rezultaty banku tylko nieznacznie odbiegały w dół od prognoz analityków, to inwestorzy przyjęli je chłodno. Kurs banku spadł, wyhamowując po ostatnich wzrostach, które dały nadzieję na odwrócenie kilkumiesięcznego trendu spadkowego w notowaniach banku. Wygląda na to, że będzie o to trudno, bo akcje instytucji, kierowanej przez Alicję Kornasiewicz, nie są faworytami analityków na rok 2011 (patrz obok).
Raport Pekao był jednym z niewielu w sektorze bankowym, który ruszył kursem. Dużo wyższe od prognoz analityków okazały się tylko osiągnięcia Getin Holding, ale na cenę akcji wpłynęło to raczej umiarkowanie. Od dnia publikacji sprawozdania kurs wzrósł o 7,2 proc. W tym czasie WIG-Banki zyskał 5,3 proc. Reakcja na rezultaty innych były jeszcze bardziej stonowane, bo zaskoczeń — zarówno pozytywnych, jak i negatywnych — było jak na lekarstwo. Osiągnięcia za cały 2010 r. generalnie również nie odbiegały od oczekiwań sprzed dwunastu miesięcy. Wtedy analitycy spodziewali się poprawy zysku netto dziesięciu największych giełdowych banków o jedną trzecią. Wyszło 34 proc. (nie licząc Banku BPH — opublikuje sprawozdanie dopiero 14 marca), przy czym lepiej od prognoz wypadli przede wszystkim outsiderzy z 2009 r.: Kredyt Bank (zysk miał wzrosnąć o 350 proc., wzrósł o 438 proc.), Bank Millennium (spodziewano się 220 mln zł zysku, jest 326 mln zł) i BRE Bank (zysk miał skoczyć o 250 proc., tymczasem wzrósł rok do roku o blisko 400 proc.).
U podstaw poprawy wyników sektora leżał nie tylko spadek kosztów ryzyka, ale też przyzwoite — dwucyfrowe — tempo wzrostu dochodów z działalności podstawowej. Poprawiły się też inne kluczowe wskaźniki — m.in. współczynnik wypłacalności (tu od reszty stawki odstaje tylko Getin Holding, dla PKO BP współczynnik też spadł), rentowność kapitału własnego (ROE) i relacja kosztów do dochodów. Ta ostatnia wzrosła tylko w Kredyt Banku, ale zarząd zarzeka się, że restrukturyzacja idzie w dobrą stronę i w 2011 r. i ten wskaźnik powinien ulec poprawie. Inne banki też mają swoje priorytety. BZ WBK chce wzrostu portfela kredytów hipotecznych, podobne plany snują w Handlowym i Pekao. Rosnąć ma też portfel kredytów konsumenckich. Banki chcą powalczyć o depozyty, choć jednocześnie spodziewają się co najmniej stabilizacji marży odsetkowej. Niektórzy (Pekao, Getin) myślą też o przejęciach.
Z realizacją zapowiedzi bywa oczywiście różnie, o czym przekonuje przykład BRE Banku. Przed rokiem detaliczne ramię grupy prężyło muskuły: zapowiadano sprzedaż kredytów mieszkaniowych o wartości 300 mln zł miesięcznie. Teraz, kiedy plany udało się zrealizować tylko w mniej więcej połowie, wyhamowanie w sprzedaży hipotek zarząd uznaje za pożyteczne. Dlaczego? "Służy to dywersyfikacji portfela kredytowego" — przekonują menedżerowie BRE Banku. Analitycy liczą, że instytucja, kierowana przez Cezarego Stypułowskiego, ma w tym roku zwiększyć zysk netto o 43 proc. Pod względem dynamiki będzie to rezultat niższy tylko od osiągnięć Kredyt Banku (analitycy przewidują wzrost zysku o 77 proc.) i Getin Holding (+51 proc.). W sumie zyski dziewięciu największych banków mają wzrosnąć o jedną czwartą. Średni wskaźnik cena do prognozowanego zysku dla sektora to 14,6, wobec 19,1 dla wyników za 2010 r. Faworyci analityków (patrz obok) to przede wszystkim Getin Holding (4 wskazania), a także PKO BP (3 wskazania) i Kredyt Bank (2 wskazania). Outsiderem mają być natomiast Pekao i BRE Bank (po 2 wskazania).
FAWORYCI i MARUDERZY ANALITYKÓW w 2011 R.
- Marcin Materna
Millennium DM
F*: Kredyt Bank, ING BSK, Bank Handlowy, Getin Holding
M*: Pekao, BZ WBK
- Maciej Barański
DM BZ WBK
F: PKO BP, Getin Holding, Bank BPH
M: Pekao, BRE Bank
- Marcin Jabłczyński
DB Securities
F: PKO BP, Getin Holding
M: Kredyt Bank i BRE Bank
- Tomasz Bursa
Ipopema Securities
F: PKO BP, Getin Holding, BRE Bank, Kredyt Bank
M: Bank Millennium, Pekao
F* — faworyci, M* — maruderzy
KOMENTARZ
Zyski banków wzrosną o 30 proc.
Tomasz Bursa
Ipopema Securities
Według naszych prognoz w 2011 r. sektor bankowy powinien zanotować 30-procentową poprawę zysku netto licząc rok do roku. Dynamika jest wprawdzie niższa, niż w 2010 roku, jednakże wynika to z efektu wyższej bazy. Przychody sektora mogą wzrosnąć o około 10 proc. i zależą od wzrostu wolumenu w segmencie korporacyjnym. Większość banków zamierza skoncentrować się na produktach hipotecznych oraz dla małych i średnich przedsiębiorstw, co może wpływać negatywnie na marże kredytowe. Jednakże wzrost stóp procentowych i nadpłynność sektora powinny pomóc w kreowaniu spreadu depozytowego. Rok 2011 może okazać się bardziej "dotkliwy" pod względem kosztów. Rosnąca presja konkurencyjna z pewnością przełoży się na wyższe wydatki marketingowe. Banki zaczynają również zwiększać zatrudnienie. Jednakże dynamika kosztów powinna być niższa od dynamiki przychodów. Według naszych prognoz rezerwy spadną o kilkanaście procent jednakże należy pamiętać o negatywnym wpływie wysokiego bezrobocia i wciąż silnym kursie franka.
Wśród banków, których kursy mogą zachowywać się relatywnie dobrze należy wskazać na PKO BP — bank ten powinien zanotować wysoką dynamikę biznesu i jest tańszy od sektora i największego konkurenta Pekao SA. Wyraźną poprawą wyników, dzięki wzrostowi przychodów, mogą również pochwalić się Getin i BRE Bank, co powinno zostać docenione przez inwestorów. Pozytywnie w kolejnych dwóch latach może zaskoczyć Kredyt Bank, który przedstawił interesującą strategię. Na drugim biegunie powinny znaleźć się banki relatywnie droższe — Bank Millennium i Pekao SA.