Amerykańskie banki wykorzystują ubezpieczenia do ukrycia swojego zaangażowania w europejskie aktywa. Jednak nawet AIG, do niedawna największy na świecie asekurator, nie był w stanie zapobiec kryzysowi finansowemu w 2008 r. Nie pomogły także żadne inne produkty ubezpieczeniowe – ostrzega Robert Reich z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Robert Reich w artykule dla „The Christian Science Monitor”, powołując się na Federal Financial Institutions Council, podaje przykład banku JP Morgan, który twierdzi, że jego zaangażowanie w aktywa francuskich banków jest zerowe. Instytucja może jednak stracić nawet 30 mld USD, jeśli upadną niektóre francuskie i niemieckie banki. Ta kwota jest o ponad 2 mld USD wyższa niż całość kapitałów banku. Ekonomista przypomina, że kilka lat temu Wall Street też myślała, że jest bezpieczna, bo ubezpieczyła swoje zakłady w AIG, ale ubezpieczyciel nie był w stanie zapłacić.
Banki z USA ukrywają ryzyko
KRYZYS NA RYNKACH