Gazeta podaje przykłady takich działań. I tak np. od maja mBank weźmie sobie 5,9 proc. wartości transakcji, a Citi Handlowy od czerwca 5,8 proc. W ten sposób bankowcy rekompensują sobie ubytek przychodów po obniżeniu stawek interchange. To tylko kwestia czasu, kiedy opłaty podniosą kolejne banki – zapowiadają specjaliści.
